Czas najwyższy rozpocząć prace nad porozumieniem transgranicznym w zakresie zarządzania kryzysowego - mówił Paweł Rodzoś, doradca sejmowej Komisji Obrony Narodowej podczas konferencji naukowej zorganizowanej przez Szczecińską Szkołę Wyższą Collegium Balticum.
Żyjemy na terenie przygranicznym, zagrożenia jednak granic nie uwzględniają - tłumaczył Rodzoś. - W ostatnich dnia w naszym województwie służby ćwiczyły procedury m.in. jak zabezpieczyć miejsce, gdzie znaleziono wirus ASF, a także jak działać w przypadku podłożenia ładunku wybuchowego. W ćwiczeniach brali udział też urzędnicy z Meklemburgi. Wniosek był prosty - mówił.
- W przypadkach klęsk żywiołowych, awarii, katastrof, różnego rodzaju zdarzeń, które się rozprzestrzeniają na ogromnych obszarach nie możemy traktować sprawy, że granica stanowi jakąś barierę. Czas najwyższy, oprócz naszej wzajemnej życzliwości i chęci współpracy, stworzyć dokument, który pozwoli nam sformalizować standardy wzajemnego wspierania - argumentował.
Kolejnym wnioskiem była niezbędna obecność wojska, które również było zaangażowane w ćwiczenia. Dlatego też, bardzo dobrze, że w naszym województwie powstała brygada Wojsk Obrony Terytorialnej - dodał Rodzoś.
- Wojska Obrony Terytorialnej będą miały to coś, co jest nam niezbędne w każdym rodzaju zagrożenia zarządzania kryzysowego: siłą fizyczną, liczbą żołnierzy, zaangażowaniem. Tym wojska terytorialne na pewno nas bardzo mocno wesprą, na to liczymy - przyznał.
W konferencji naukowej "Administracja publiczna i siły zbrojne w systemie bezpieczeństwa narodowego RP na obszarach nadmorskich" wzięło udział 30 ekspertów.
- W przypadkach klęsk żywiołowych, awarii, katastrof, różnego rodzaju zdarzeń, które się rozprzestrzeniają na ogromnych obszarach nie możemy traktować sprawy, że granica stanowi jakąś barierę. Czas najwyższy, oprócz naszej wzajemnej życzliwości i chęci współpracy, stworzyć dokument, który pozwoli nam sformalizować standardy wzajemnego wspierania - argumentował.
Kolejnym wnioskiem była niezbędna obecność wojska, które również było zaangażowane w ćwiczenia. Dlatego też, bardzo dobrze, że w naszym województwie powstała brygada Wojsk Obrony Terytorialnej - dodał Rodzoś.
- Wojska Obrony Terytorialnej będą miały to coś, co jest nam niezbędne w każdym rodzaju zagrożenia zarządzania kryzysowego: siłą fizyczną, liczbą żołnierzy, zaangażowaniem. Tym wojska terytorialne na pewno nas bardzo mocno wesprą, na to liczymy - przyznał.
W konferencji naukowej "Administracja publiczna i siły zbrojne w systemie bezpieczeństwa narodowego RP na obszarach nadmorskich" wzięło udział 30 ekspertów.

Radio Szczecin