Dwa tysiące złotych - tyle w Szczecinie kosztuje zlecenie napisania pracy licencjackiej czy magisterskiej. Wystarczy podać wymogi promotora, temat pracy oraz jej podstawowe założenia.
W internecie znaleźć można ogłoszenia "ghostwriter'ów", którzy podejmą się napisania pracy za przyszłego magistra. Wystarczy wpisać odpowiednią frazę w wyszukiwarce internetowej, by znaleźć kontakty do osób, które napiszą całą pracę za nas.
Reporter Radia Szczecin przedstawił temat wymyślonej pracy magisterskiej: "Finansowanie małych i średnich przedsiębiorstw". Z ustaleniem szczegółów nie było żadnych problemów. Kobieta, która chciała się podjąć napisania pracy podała jasne zasady: ona przygotuje pierwszy rozdział, student zanosi go do promotora, potem "nanosimy poprawki i zabieramy się za kolejne rozdziały". Wszystko wygląda tak, jakby było legalne.
- Później korekty, w ramach przekazanych stron są już bezpłatne. Płatne są takie strony, które należałoby np. dopisać, gdyby promotor życzył sobie, by poszerzyć zakres... Wszystko, co się mieści w zakresie przekazanych stron jest bezpłatne - zapewniała.
To przestępstwo, za które mogą odpowiedzieć obie strony transakcji.
- Podlegają odpowiedzialności karnej zarówno na gruncie prawa autorskiego, jak również prawa karnego - podkreśla adwokat Bernadetta Zaucha.
Studentowi, który przedstawi na uczelni napisaną przez kogoś pracę licencjacką czy magisterską grożą nawet 3 lata więzienia. Piszący "na zlecenie" natomiast może odpowiedzieć za pomoc w popełnieniu przestępstwa.
Reporter Radia Szczecin przedstawił temat wymyślonej pracy magisterskiej: "Finansowanie małych i średnich przedsiębiorstw". Z ustaleniem szczegółów nie było żadnych problemów. Kobieta, która chciała się podjąć napisania pracy podała jasne zasady: ona przygotuje pierwszy rozdział, student zanosi go do promotora, potem "nanosimy poprawki i zabieramy się za kolejne rozdziały". Wszystko wygląda tak, jakby było legalne.
- Później korekty, w ramach przekazanych stron są już bezpłatne. Płatne są takie strony, które należałoby np. dopisać, gdyby promotor życzył sobie, by poszerzyć zakres... Wszystko, co się mieści w zakresie przekazanych stron jest bezpłatne - zapewniała.
To przestępstwo, za które mogą odpowiedzieć obie strony transakcji.
- Podlegają odpowiedzialności karnej zarówno na gruncie prawa autorskiego, jak również prawa karnego - podkreśla adwokat Bernadetta Zaucha.
Studentowi, który przedstawi na uczelni napisaną przez kogoś pracę licencjacką czy magisterską grożą nawet 3 lata więzienia. Piszący "na zlecenie" natomiast może odpowiedzieć za pomoc w popełnieniu przestępstwa.

Radio Szczecin