"Chcesz przejść, naciśnij przycisk" - takiego komunikatu z sygnalizacji świetlnej, w dobie epidemii nie usłyszymy np. w Krakowie, Lublinie czy w Koszalinie. W Szczecinie jednak, piesi muszą dotknąć charakterystycznego żółtego guzika, aby światło zmieniło się na zielone.
Miasto nie planuje na razie ich wyłączenia czy przełączenia na bezdotykowe sterowanie elektroniczne - doradza za to używanie rękawiczek czy łokcia.
W Szczecinie, aby przejść "na zielonym" przez przejście, trzeba nacisnąć przycisk m.in. w okolicy skrzyżowania ulic Piastów i Ku Słońcu.
- Tych przycisków na pewno nikt nie myje, ani nie dezynfekuje, więc w trosce o higienę i nasze zdrowie, miasto powinno je wyłączyć. Jeśli oczywiście jest taka możliwość - mówi jeden z mieszkańców Szczecina.
- Wiemy, że niektóre miasta zdecydowały się na wyłączenie guzików, które wzbudzają sygnalizatory - mówi Hanna Pieczyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie. - Przypominamy, że takie guziki mogą być przyciskane również przez rękawiczkę, jakimś przedmiotem albo inną częścią ciała tak, żeby ręka nie musiała ich dotykać. Natomiast w tej chwili nie ma decyzji, żeby te sygnalizatory przełączyć w inny tryb, żeby mieszkańcy nie musieli dotykać tych przycisków.
W Szczecinie jest 100 przejść z sygnalizacją działającą na przycisk.
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zapewnił jednak, że sprawie będzie się przyglądał.
W Szczecinie, aby przejść "na zielonym" przez przejście, trzeba nacisnąć przycisk m.in. w okolicy skrzyżowania ulic Piastów i Ku Słońcu.
- Tych przycisków na pewno nikt nie myje, ani nie dezynfekuje, więc w trosce o higienę i nasze zdrowie, miasto powinno je wyłączyć. Jeśli oczywiście jest taka możliwość - mówi jeden z mieszkańców Szczecina.
- Wiemy, że niektóre miasta zdecydowały się na wyłączenie guzików, które wzbudzają sygnalizatory - mówi Hanna Pieczyńska z Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie. - Przypominamy, że takie guziki mogą być przyciskane również przez rękawiczkę, jakimś przedmiotem albo inną częścią ciała tak, żeby ręka nie musiała ich dotykać. Natomiast w tej chwili nie ma decyzji, żeby te sygnalizatory przełączyć w inny tryb, żeby mieszkańcy nie musieli dotykać tych przycisków.
W Szczecinie jest 100 przejść z sygnalizacją działającą na przycisk.
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego zapewnił jednak, że sprawie będzie się przyglądał.
Dodaj komentarz 4 komentarze
Skoro ruch na drogach jest mniejszy jak zazwyczaj to takie wzbudzane światła nie mają za dużej racji bytu, bo zielone dla pieszych nie utrudnia ruchu który jest zmniejszony o około 50%. No ale jak widać dla miasta od zdrowia obywateli ważniejszy jest komfort podróżowania samochodem.
Dlatego w takich przypadkach sprawdzają się wyłącznie mechaniczne, a nie dotykowe, systemy wzbudzania sygnalizacji świetlnej. Przyciski dwupozycyjne to jedyne rozwiązanie w obecnej sytuacji, jak i w normalnej eksploatacji.
Bardzo słuszna decyzja Miasta. Ruch pieszych jest stanowczo ograniczony w porównaniu z ruchem samochodowym. Porównywanie Krakowa ...tam nie istnieje w regulacji ruchu drogowego pojęcie "zielona fala". Oczywiście można by zamontować na każdym słupku "patyczek do wciskania" tylko że on ...również wymagałby regularnej dezynfekcji - po dwóch wciskach, czterech czy każdym ; oto jest pytanie !
zamiast łokcia można użyć .... nie wiem czy nie przesadzę mózgu podczas wyborów
masakra

Radio Szczecin