Tu zaszła zmiana. Jeszcze tydzień temu dostępu do tego urokliwego zakątka szczecińskiego prawobrzeża bronili policjanci. Dziś też są, ale swobody nad jeziorkiem, że hu hu...
Jeśli coś dobrego Szczecin może mieć z kopalni, to pozostałość po wyrobisku kredy i margla jest jedną z tych rzeczy. Wypadek jaki wydarzył się w 1925 roku spowodował, że cementownia w Żelechowej straciła surowiec, a Zdroje (czy bardziej wówczas Finkenwalde) zyskały turystyczną atrakcję. Byłaby pewnie mniejsza gdyby nie kolor wody i mimo wszystko pozostałości (mostek) po kopalni.
Tak czy inaczej, teraz to miejsce jest tym czym dla lewobrzeża Szczecina Jasne Błonia. Jeśli spacer w słoneczne popołudnie, to właśnie tutaj. Jeśli na rowerze gdzieś pojechać to właśnie tutaj, jeśli pobiegać to właśnie tutaj, jeśli psa na spacer zabrać to... itd. itp.
Ciągną nad "Szmaragd" tłumy nawet w czasie pandemii. Wprawdzie wciąż obowiązuje #zostańwdomu, ale widać że już tak czujemy się bezpiecznie, iż sami sobie narodową kwarantannę skróciliśmy.
I tu autor wpadnie w moralizatorski ton.
Ważne jednak, żebyśmy zachowywali podstawowe zasady bezpieczeństwa. Możemy swoje myśleć o SARS-CoV-2, mieć go w nosie (ok, to akurat nie najlepsze stwierdzenie), nie bać się COVID-19 ale zróbmy coś dla innych. Nawet w tych... Tak pięknych okolicznościach przyrody... I niepowtarzalnej...
Zasada pierwsza: zasłaniajmy usta i nos. "Nie zarażę się", "Nie jestem chory". Po pierwsze i najważniejsze - w tym zasłanianiu połowy twarzy nie chodzi o nas. Tylko o innych. Maska, szalik, chustka mają sprawić, że to nasze ewentualne wirusy będą miały utrudnioną drogę do Kasi, Asi, Waldka czy Wieśka. I na Skarbka który w odmętach Szmaragdowego mieszka: usta i nos! Nie tylko same usta. Nie tylko sam nos.
Zasada druga: dystans. Zastanawia mnie pewien fenomen. Wczasach przedpandemicznych siedzieliśmy, a nawet chodziliśmy z nosami (dzisiaj to chyba jakieś słowo klucz) w smartfonach. Jedno obok drugiego, jedno mimo drugiego. A dziś nagle za rączkę, a objąć się, a po plecach poklepać. Tymczasem sytuacja wymaga dystansu. Dobrze ci radzę, trzymaj się ode mnie z daleka - kiedyś brzmiało jak groźba, dziś to najnormalniejszy wyraz troski o współobywatela.
Dajmy sobie sami szansę. Im szybciej minie stan epidemiczny, tym szybciej wrócimy do normalności. Ja na przykład poszedłbym na jakiś piłkarski mecz, pojechał do Berlina. A Ty jakie masz marzenia?
O czym to miał być tekst? A! O jeziorze Szmaragdowym.
Charakterystyczny kolor jezioro zawdzięcza dużej ilości węglanu wapnia. Kolor jest widoczny przede wszystkim w słoneczne dni. Jest tu przepięknie o każdej porze roku.
A teraz skopiujcie te dwa powyższe zdania, wrzućcie w internetową wyszukiwarkę, a traficie do miejsca, gdzie o Szmaragdowym napisano wszystko...
Tak czy inaczej, teraz to miejsce jest tym czym dla lewobrzeża Szczecina Jasne Błonia. Jeśli spacer w słoneczne popołudnie, to właśnie tutaj. Jeśli na rowerze gdzieś pojechać to właśnie tutaj, jeśli pobiegać to właśnie tutaj, jeśli psa na spacer zabrać to... itd. itp.
Ciągną nad "Szmaragd" tłumy nawet w czasie pandemii. Wprawdzie wciąż obowiązuje #zostańwdomu, ale widać że już tak czujemy się bezpiecznie, iż sami sobie narodową kwarantannę skróciliśmy.
I tu autor wpadnie w moralizatorski ton.
Ważne jednak, żebyśmy zachowywali podstawowe zasady bezpieczeństwa. Możemy swoje myśleć o SARS-CoV-2, mieć go w nosie (ok, to akurat nie najlepsze stwierdzenie), nie bać się COVID-19 ale zróbmy coś dla innych. Nawet w tych... Tak pięknych okolicznościach przyrody... I niepowtarzalnej...
Zasada pierwsza: zasłaniajmy usta i nos. "Nie zarażę się", "Nie jestem chory". Po pierwsze i najważniejsze - w tym zasłanianiu połowy twarzy nie chodzi o nas. Tylko o innych. Maska, szalik, chustka mają sprawić, że to nasze ewentualne wirusy będą miały utrudnioną drogę do Kasi, Asi, Waldka czy Wieśka. I na Skarbka który w odmętach Szmaragdowego mieszka: usta i nos! Nie tylko same usta. Nie tylko sam nos.
Zasada druga: dystans. Zastanawia mnie pewien fenomen. Wczasach przedpandemicznych siedzieliśmy, a nawet chodziliśmy z nosami (dzisiaj to chyba jakieś słowo klucz) w smartfonach. Jedno obok drugiego, jedno mimo drugiego. A dziś nagle za rączkę, a objąć się, a po plecach poklepać. Tymczasem sytuacja wymaga dystansu. Dobrze ci radzę, trzymaj się ode mnie z daleka - kiedyś brzmiało jak groźba, dziś to najnormalniejszy wyraz troski o współobywatela.
Dajmy sobie sami szansę. Im szybciej minie stan epidemiczny, tym szybciej wrócimy do normalności. Ja na przykład poszedłbym na jakiś piłkarski mecz, pojechał do Berlina. A Ty jakie masz marzenia?
O czym to miał być tekst? A! O jeziorze Szmaragdowym.
Charakterystyczny kolor jezioro zawdzięcza dużej ilości węglanu wapnia. Kolor jest widoczny przede wszystkim w słoneczne dni. Jest tu przepięknie o każdej porze roku.
A teraz skopiujcie te dwa powyższe zdania, wrzućcie w internetową wyszukiwarkę, a traficie do miejsca, gdzie o Szmaragdowym napisano wszystko...
Dodaj komentarz 2 komentarze
Dzień dobry
Pamiętam czasy przy Jeziorku, gdy nikt nie zachodził tam, nie było mody.
Powyżej Jeziorka znajdował się kompleks straży pożarnej.
W obecnym Centrum drzewiej był dom mieszkalny i tam właśnie mieszkał Dziadek, był leśnikiem. Cały teren wokół był samotnym dla mnie placem zabaw, cudownym. Latem pływanie w Jeziorku, zimą łyżwy...
Właśnie tak to wygląda, jest policja, nikt nie nosi maseczki, wszyscy się gromadzą. Ciekawe jak ktokolwiek ma przestrzegać prawa i brać przykład, jak policja nic nie robi. Albo są zasady i ich przestrzegamy albo ich nie ma! Ja jestem odpowiedzialny i noszę, ale to nie jest fair, że ja się duszę w maseczce i chodzę 2m od żony, podczas gdy obok nas przechodzi 3-osobowa grupka młodych osób bez maseczek, policja mija ich i zero reakcji. Codziennie jestem świadkiem nieprzestrzegania przepisów i to na masową skalę. Tacy ludzie gdzieś mają Pana Waldka czy panią Asię z artykułu. Podczas kwarantanny rzadko łamią prawo, bo i kontrola i kasy wysokie, ale na co dzień wszystko inne leży.

Radio Szczecin