Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. Sławomir Orlik [Radio Szczecin]
Fot. Sławomir Orlik [Radio Szczecin]
Fot. Sławomir Orlik [Radio Szczecin]
Fot. Sławomir Orlik [Radio Szczecin]
"W Szczecinie mamy przykład braku pielęgnacji zieleni miejskiej, czy tak mają wyglądać kwietne łąki?" - pytają Prezydenta Szczecina radni klubu Prawa i Sprawiedliwości. Politycy w wystosowanej interpelacji krytykują działania służb komunalnych, które zaprzestały koszenia traw.
- Pozwalamy jej rosnąć, dzięki temu zatrzymujemy wilgoć, kosimy tylko tam gdzie może dochodzić do niebezpiecznych sytuacji - tłumaczyła w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" Paulina Łątka z Biura Prasowego Urzędu Miasta w Szczecinie. - Ta trawa, której pozwalamy rosnąć, aby zatrzymywała wodę w glebie. A druga kwestia to oczywiście sprawy bezpieczeństwa i tu najbardziej te koszenia przy skrzyżowaniach, przy przejściach dla pieszych, są realizowane.

W wysokich trawach rozmnażają się m.in. kleszcze, w okolicach skrzyżowań jest niebezpieczne, to nie ma nic wspólnego z np. kwietnymi łąkami - mówił członek komisji ds. gospodarki komunalnej i ochrony środowiska, radny PiS Leszek Duklanowski.

- Suma opadów w maju była prawie w normie. Podobnie jest w czerwcu. Za kilka dni znowu będziemy mieli obfite opady deszczu. Także to niekoszenie trawy jest naprawdę skandalem - stwierdził Duklanowski.

Zastępca prezydenta Szczecina Michał Przepiera poinformował w poniedziałek w odpowiedzi na podobną interpelację, że "w związku z suszą koszenie terenów zieleni ograniczono do niezbędnego minimum". Dodał też, że "wykaszane są tylko miejsca potencjalnie niebezpieczne". Z kolei "wykaszanie parków i skwerów planowane jest na przełom czerwca i lipca".

W apelu radnych PiS do Piotra Krzystka czytamy, że "nie ma to nic wspólnego z działaniami proekologicznymi czy też walką z suszą". Całkowity brak pielęgnacji wiąże się z niekontrolowanym rozrostem traw i chwastów, a mieszkańcy nie mogą swobodnie korzystać z parków czy skwerów. Według radnych Prawa i Sprawiedliwości, trawy są już tak wysokie, że zaczynają zakrywać znaki drogowe i utrudnią ruch. Obecna ekologiczna wizja prezydenta to całkowity brak planu i niebywałe zaniedbanie, a być może również szukanie oszczędności w budżecie miasta poprzez rezygnowanie z pielęgnacji terenów zielonych - czytamy w apelu.

Radni PiS chcą, aby Piotr Krzystek przykładem innych miast, stworzył po konsultacjach społecznych długofalowy programy związany z zakładaniem kwietnych łąk miejskich, które poprawiają nie tylko estetykę miasta, ale także wzbogacają miejski ekosystem.
- Pozwalamy jej rosnąć, dzięki temu zatrzymujemy wilgoć, kosimy tylko tam gdzie może dochodzić do niebezpiecznych sytuacji - tłumaczyła w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" Paulina Łątka z Biura Prasowego Urzędu Miasta w Szczecinie.
W wysokich trawach rozmnażają się m.in. kleszcze, w okolicach skrzyżowań jest niebezpieczne, to nie ma nic wspólnego z np. kwietnymi łąkami - mówił członek komisji ds. gospodarki komunalnej i ochrony środowiska, radny PiS Leszek Duklanowski.
Relacja Kamila Nieradki.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty