Franek Kępa jest już w szpitalu w Lublinie. W czwartek dostanie lek, na który zbierał cały Szczecin.
Chłopiec ma niewiele ponad rok i choruje na zanik mięśni. By walczyć z chorobą, potrzebuje najdroższego leku świata. Kosztuje ponad 9 mln złotych. Przez kilka miesięcy jego rodzice prowadzili zbiórkę na ten cel na portalu siepomaga.pl
I udało się, w połowie lipca cała kwota była na koncie Franka - mówi jego mama, pani Ada. - Jest to niesamowite i ciężkie do opisania słowami. Nasza wdzięczność nie będzie miała końca. Wiem, że lek działa szybko, więc mam nadzieję, że szybko będziemy mogli dzielić nasze radości, jeśli chodzi o postępy Frania.
Pierwotnie lek miał być podany w Stanach Zjednoczonych, jednak okazało się że można to zrobić też w Polsce.
I udało się, w połowie lipca cała kwota była na koncie Franka - mówi jego mama, pani Ada. - Jest to niesamowite i ciężkie do opisania słowami. Nasza wdzięczność nie będzie miała końca. Wiem, że lek działa szybko, więc mam nadzieję, że szybko będziemy mogli dzielić nasze radości, jeśli chodzi o postępy Frania.
Pierwotnie lek miał być podany w Stanach Zjednoczonych, jednak okazało się że można to zrobić też w Polsce.

Radio Szczecin
