Mieszkanka Goleniowa odbudowała krzyż w swoim mieście - przy rondzie Schroedera.
Stary przewrócił się na początku roku. Halina Kiszko wzięła sprawy w swoje ręce, bo jak mówi, pierwszy krzyż w tym miejscu zaraz po wojnie postawili jej rodzice. Jak dodaje, pomogło jej kilka osób, za co dziękuje.
- Napisałam karteczkę, jeśli ktoś mógłby pomóc, trochę tam datków było. Jako dziecko mieszkałam na tej ulicy i dlatego postanowiliśmy zająć się tym krzyżem. A dla nas to jest normalne, należało to do nas. No tak czujemy - mówi Halina Kiszko.
Można powiedzieć, że Goleniów nie wpisuje się w zachodnioeuropejskie trendy - uważa Leszek Ozimek z portalu goleniowska.com. Kilka lat temu burmistrz Robert Krupowicz zawierzył gminie Jezusowi Chrystusowi. Poza tym w mieście odbywa się Męski Różaniec, a jeszcze niedawno mieszkańcy odbudowali inny krzyż przydrożny.
- Parę rzeczy się dzieje takich, które wydają się jakby pod prąd temu atakowi na chrześcijaństwo, czy konkretnie na katolicyzm i wszystko co z nim związane - mówi Ozimek.
Poświęcenie dębowego krzyża przy rondzie Schroedera w Goleniowie planowane jest w tym tygodniu.
- Napisałam karteczkę, jeśli ktoś mógłby pomóc, trochę tam datków było. Jako dziecko mieszkałam na tej ulicy i dlatego postanowiliśmy zająć się tym krzyżem. A dla nas to jest normalne, należało to do nas. No tak czujemy - mówi Halina Kiszko.
Można powiedzieć, że Goleniów nie wpisuje się w zachodnioeuropejskie trendy - uważa Leszek Ozimek z portalu goleniowska.com. Kilka lat temu burmistrz Robert Krupowicz zawierzył gminie Jezusowi Chrystusowi. Poza tym w mieście odbywa się Męski Różaniec, a jeszcze niedawno mieszkańcy odbudowali inny krzyż przydrożny.
- Parę rzeczy się dzieje takich, które wydają się jakby pod prąd temu atakowi na chrześcijaństwo, czy konkretnie na katolicyzm i wszystko co z nim związane - mówi Ozimek.
Poświęcenie dębowego krzyża przy rondzie Schroedera w Goleniowie planowane jest w tym tygodniu.
Halina Kiszko wzięła sprawy w swoje ręce, bo jak mówi, pierwszy krzyż w tym miejscu zaraz po wojnie postawili jej rodzice.
Dodaj komentarz 4 komentarze
a co na to powiatowy nadzór budowlany? Zarząd dróg?
Mnie to wygląda na samowolkę. Jakieś pany budowy, zgody, ocena bezpieczeństwa itp. papierologia chyba była wymagana, bo to i w ciągu jakiejś tam drogi postawiono. A jak krzyżyk się przewróci i komuś kuku zrobi? To co? Kobiecinę czy administratora terenu/obiektu będą ścigać?
..ale news... Co to jest?! ..a skoro kolega poruszył juz ten problem to pytanie proste: jeśli ta "budowla-samowola" wywróci się np na autko, albo nie daj .. na człowieka .. to kto będzie odpowiadał za wyrządzone szkody?
No i jeszcze pytanie - kto i za czyją forsę będzie ten krzyż konserwował i dbał o jego stan techniczny? Płot drewniany czasem też trzeba pomalować....
to jest samowolka budowlana, niech sobie krzyż na swoim podwórku albo na cmentarzu przy grobie rodziców postawi. Zawsze jakiś dewot się wyrwie, a władza nie podskoczy. Jeszcze będzie blokować ruch podczas święcenia.
Polska to krak beprawia.

Radio Szczecin