PKN Orlen przeprasza i zapewnia, że wszystkie osoby, które zatankowały w ostatnich dniach wodę zamiast benzyny dostaną odszkodowanie.
Jesteśmy ubezpieczeni od takich sytuacji, do tej pory zgłosiło się do nas 22 poszkodowanych klientów stacji przy ul. Hrubieszowskiej w Szczecinie - mówiła w audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" rzeczniczka koncernu, Joanna Zakrzewska.
- Dołożymy starań, żeby 22 osoby poszkodowane mogły - w wypadku stwierdzenia szkody - mieć rekompensatę - zapewniła.
Woda dostała się do podziemnego zbiornika najprawdopodobniej przez nieszczelne włazy. Do tego doszła awaria systemu, który monitoruje jakość sprzedawanego paliwa.
- W przypadku wykrycia np. wody, która może spowodować pogorszenie jakości paliwa, system automatycznie blokuje sprzedaż produktu. I w tym konkretnym przypadku nastąpiła awaria tego systemu - dodała Joanna Zakrzewska.
Rzeczniczka zapewniała, że takie sytuacji należą do rzadkości.
- Dołożymy starań, żeby 22 osoby poszkodowane mogły - w wypadku stwierdzenia szkody - mieć rekompensatę - zapewniła.
Woda dostała się do podziemnego zbiornika najprawdopodobniej przez nieszczelne włazy. Do tego doszła awaria systemu, który monitoruje jakość sprzedawanego paliwa.
- W przypadku wykrycia np. wody, która może spowodować pogorszenie jakości paliwa, system automatycznie blokuje sprzedaż produktu. I w tym konkretnym przypadku nastąpiła awaria tego systemu - dodała Joanna Zakrzewska.
Rzeczniczka zapewniała, że takie sytuacji należą do rzadkości.
- Dołożymy starań, żeby 22 osoby poszkodowane mogły - w wypadku stwierdzenia szkody - mieć rekompensatę - zapewniła.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Gorzej byłoby chyba dla Orlenu i podobnych koncernów, gdyby samochody po zatankowaniu wody normalnie jeździły.
Na miejscu tych 22 osób zatrudniłbym wspólnie najlepszego adwokata, zgłosił sprawę do prokuratury bo tłumaczenie Orlenu to bzdury i kłamstwa w żywe oczy. Ja tam się nie znam ale żeby woda dostała się do szczelnego zbiornika muszą być zachowane 2 ważne rzeczy: musi rozszczelnić się zbiornik z paliwem i rura z wodą. Stało się w tym samym czasie? Przecież to niemożliwe. Jak dla mnie to przesadzili przy standardowym chrzczeniu ot cała filozofia.

Radio Szczecin