Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. IPN
Fot. IPN
Piątek 18 grudnia 1970 roku był drugim dniem robotniczych wystąpień w Szczecinie. Do pracy nie przystąpiło wiele zakładów, miedzy innymi Stocznia Szczecińska im. Adolfa Warskiego.
Aby zapobiec wyjściu robotników z terenu stoczni do miasta, wojsko oddało strzały. Zabici zostali dwaj młodzi ludzie. Informacja szybko dotarła do Centralnego Stanowiska Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Oficer: tam były nowe strzały teraz, nowa salwa była.
Gen. Tadeusz Pietrzak - Komendant Główny MO: Tak?
Oficer: Tak jest.
Pietrzak: A to tego nie znam.
Oficer: Są ranni, zabici i ranni.
Pietrzak: Tego nie znam.
Oficer: Przy bramie kolejowej, przy wyjściu ze stoczni. Brama kolejowa. Była salwa i są zabici i ranni. W tej chwili rozmawiał Pielasa ze Szczecinem, podawali mu.

Kilka minut później głównodowodzący milicją generał Tadeusz Pietrzak łączy się z pułkownikiem Julianem Urantówką - komendantem wojewódzkim milicji w Szczecinie. Okazuje się, że Urantówka nic nie wie o ofiarach, dochodzi nawet do nieporozumienia.

Gen. Pietrzak: Nie strzelaliście?
Płk Urantówka: Nie strzelaliśmy. Wojsko oddało sobie kilka serii w powietrze i jakoś tłum odstąpił.
Pietrzak: No bo tutaj sygnał przyszedł, że przed bramą kolejową. Jest taka brama?
Urantówka: Portową, nie kolejową.
Pietrzak: A, portową...
Urantówka: Jest oczywiście.
Pietrzak: Są ranni i zabici.
Urantówka: Nie, nieprawda.
Pietrzak: Nieprawda.

W wyniku działania wojska i milicji w Szczecinie w ciągu dwóch dni zginęło 15 osób, jedna z ofiar zmarła kilka dni później. Rannych zostało ponad stu mieszkańców miasta.

Minęło 50 lat od wydarzeń z grudnia 1970 roku w Szczecinie. Na naszej podstronie prezentujemy dźwiękowe obrazy poświęcone tym wydarzeniom, układające się w swoiste kalendarium. Przypomnimy też sylwetki poległych w naszym mieście. 50 lat temu milicja i wojsko zabiły w Szczecinie 16 osób, wiele zostało rannych.
Informacja szybko dotarła do Centralnego Stanowiska Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Kilka minut później głównodowodzący milicją generał Tadeusz Pietrzak łączy się z pułkownikiem Julianem Urantówką - komendantem wojewódzkim milicji w Szczecinie. Okazuje się, że Urantówka nic nie wie o ofiarach, dochodzi nawet do nieporozumienia.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty