Przed świętami stroimy nie tylko domy i ulice, ale również groby bliskich.
Na Cmentarzu Centralnym nasz reporter spotkał szczecinian, którzy sprzątają, zamiatają i dekorują mogiły. - Dziś jest rocznica śmierci mojej matki, więc takie wigilijne lampki zapalam - mówi kobieta.
- To już taki nawyk został, że chodzimy i sprzątamy. Będę też w świętach, żeby "podpisać własną listę obecności" - dodał mężczyzna, który przyszedł na cmentarz.
To jest takie przygotowanie do gwiazdki. Robię w domu stroiki i przyniosę jeszcze. Trochę świerku, trochę kwiatków, świeczuszka i tyle - podkreśla kobieta.
- Najpierw trzeba pamiętać o zmarłych, bo tak jak śpiewała Beata Rybotycka "Kolędę dla nieobecnych". Trzeba też o nich pomyśleć. Oni są w nas i jak będziemy o nich pamiętać, to i o nas ktoś będzie pamiętać - podkreśla kolejna kobieta.
Szczeciński Cmentarz Centralny to jedna z największych nekropolii w Europie. Został założony w latach 1899-1900.
- To już taki nawyk został, że chodzimy i sprzątamy. Będę też w świętach, żeby "podpisać własną listę obecności" - dodał mężczyzna, który przyszedł na cmentarz.
To jest takie przygotowanie do gwiazdki. Robię w domu stroiki i przyniosę jeszcze. Trochę świerku, trochę kwiatków, świeczuszka i tyle - podkreśla kobieta.
- Najpierw trzeba pamiętać o zmarłych, bo tak jak śpiewała Beata Rybotycka "Kolędę dla nieobecnych". Trzeba też o nich pomyśleć. Oni są w nas i jak będziemy o nich pamiętać, to i o nas ktoś będzie pamiętać - podkreśla kolejna kobieta.
Szczeciński Cmentarz Centralny to jedna z największych nekropolii w Europie. Został założony w latach 1899-1900.

Radio Szczecin