Kończący się rok był jednym z najtrudniejszych w ostatnich dekadach, gdy chodzi o pomoc humanitarną - twierdzą przedstawiciele Polskiej Akcji Humanitarnej.
Jedna z najbardziej znanych polskich organizacji pomocowych kończy dziś 28 lat.
Koronawirus wywrócił w tym roku świat do góry nogami, także utrudnił pracę organizacjom pomocowym. - Przez restrykcje, dostęp do ludzi, którym pomagamy był utrudniony, ale też mocno pogorszyła się sytuacja na świecie i bardzo przybyło osób, wymagających pomocy humanitarnej. Jak obliczamy, dotarliśmy w tym roku z pomocą do blisko miliona ludzi na całym świecie - podkreśla rzecznik PAH Rafał Grzelewski.
Obecnie Polska Akcja Humanitarna pracuje w pięciu krajach na trzech kontynentach. Pomaga zarówno ofiarom katastrof czy konfliktów, jak i regularnie pracuje w biedniejszych krajach. PAH zajmuje się przede wszystkim dostępem do wody, placówkami medycznymi oraz pomocą dla osób, które ucierpiały w wojnach.
Początkiem istnienia Polskiej Akcji Humanitarnej był konwój z pomocą, zorganizowany pod koniec 1992 roku do ogarniętego wojną Sarajewa przez Janinę Ochojską. Od tego czasu PAH pomogła 13 milionom osób w 48 krajach świata, w tym w Sudanie Południowym, na Ukrainie, w Syrii, Iraku, Libanie, Nepalu i na Filipinach.
Polska Akcja Humanitarna, podobnie jak inne polskie organizacje, pomaga dzięki pieniądzom ze zbiórek, od sponsorów, a także dzięki funduszom ministerstwa spraw zagranicznych.
ONZ ocenia, że w przyszłym roku pomocy na świecie będzie potrzebować ćwierć miliarda osób. To o 40 procent więcej niż obecnie. Pandemia koronawirusa wpycha wiele osób w biedę, a sytuację ekonomiczną w wielu krajach pogarszają także zmiany klimatyczne, w tym susze i powodzie.
Koronawirus wywrócił w tym roku świat do góry nogami, także utrudnił pracę organizacjom pomocowym. - Przez restrykcje, dostęp do ludzi, którym pomagamy był utrudniony, ale też mocno pogorszyła się sytuacja na świecie i bardzo przybyło osób, wymagających pomocy humanitarnej. Jak obliczamy, dotarliśmy w tym roku z pomocą do blisko miliona ludzi na całym świecie - podkreśla rzecznik PAH Rafał Grzelewski.
Obecnie Polska Akcja Humanitarna pracuje w pięciu krajach na trzech kontynentach. Pomaga zarówno ofiarom katastrof czy konfliktów, jak i regularnie pracuje w biedniejszych krajach. PAH zajmuje się przede wszystkim dostępem do wody, placówkami medycznymi oraz pomocą dla osób, które ucierpiały w wojnach.
Początkiem istnienia Polskiej Akcji Humanitarnej był konwój z pomocą, zorganizowany pod koniec 1992 roku do ogarniętego wojną Sarajewa przez Janinę Ochojską. Od tego czasu PAH pomogła 13 milionom osób w 48 krajach świata, w tym w Sudanie Południowym, na Ukrainie, w Syrii, Iraku, Libanie, Nepalu i na Filipinach.
Polska Akcja Humanitarna, podobnie jak inne polskie organizacje, pomaga dzięki pieniądzom ze zbiórek, od sponsorów, a także dzięki funduszom ministerstwa spraw zagranicznych.
ONZ ocenia, że w przyszłym roku pomocy na świecie będzie potrzebować ćwierć miliarda osób. To o 40 procent więcej niż obecnie. Pandemia koronawirusa wpycha wiele osób w biedę, a sytuację ekonomiczną w wielu krajach pogarszają także zmiany klimatyczne, w tym susze i powodzie.

Radio Szczecin