Temperatura ich nie zniechęciła a wręcz zachęciła. Grupa morsów zebrała się nad jeziorem Głębokie, by po raz ostatni w tym roku wejść do wody i się zahartować.
O tym, dlaczego zdecydowali się na to za pierwszym razem, spytała nasza reporterka.
- Dalej zastanawiamy się skąd nasze zamiłowanie do morsowania. Za każdym razem stawiamy sobie te pytanie. Działa mentalność grupy. Jak ktoś wejdzie, to później wraca. Trzymamy poziom. Zaczynamy we wrześniu, a kończymy około lutego - mówiły morsy.
Przed każdym wejściem do wody, morsy robią pajacyki, przysiady, skaczą, rozciągają się a wszystko po to, aby jak najszybciej rozgrzać organizm.
- Dalej zastanawiamy się skąd nasze zamiłowanie do morsowania. Za każdym razem stawiamy sobie te pytanie. Działa mentalność grupy. Jak ktoś wejdzie, to później wraca. Trzymamy poziom. Zaczynamy we wrześniu, a kończymy około lutego - mówiły morsy.
Przed każdym wejściem do wody, morsy robią pajacyki, przysiady, skaczą, rozciągają się a wszystko po to, aby jak najszybciej rozgrzać organizm.

Radio Szczecin