Jaki był rok 2020 w polskiej polityce? To pytanie padło w "Kawiarence Politycznej" na naszej antenie. Goście byli zgodni, że jednym z najważniejszych wydarzeń był - rozpoczęty w październiku, po decyzji Trybunału Konstytucyjnego dotyczącej aborcji eugenicznej - Strajk Kobiet. Na tym zgoda się skończyła.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Jach krytykował formę tych protestów.
- Spotkaliśmy się z niewyobrażalnym chamstwem. Barbarzyńcy wyszli na ulice używając takiego języka i metod, że ja jestem zszokowany takim brakiem kultury, który przejął część polityków - mówił Jach.
Politycy opozycji winę za to, że doszło do często wulgarnych i agresywnych wystąpień, zrzucali na rząd.
- To PiS wyprowadził te setki tysięcy ludzi na polskie ulice i narazili swoje zdrowie, a czasami nawet i życia. Nie popieram ataków na kościoły, ale też uważam, że każdy Polak ma prawo protestować - mówił Jarosław Rzepa, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego.
- Jeśli jest tak, że Trybunał Konstytucyjny wydaje wyrok, który nie jest publikowany, to jak ja mogę myśleć o państwie i rządzących, którzy nie dotrzymują podstawowych zasad - mówiła Magdalena Kochan, senator Koalicji Obywatelskiej.
- Polskie państwo, pomimo wielu hucznych obietnic i pustych słów na temat obrony życia poczętego, niestety nie zabezpiecza systemowo i nie zapewnia wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami - mówiła Katarzyna Kotula, posłanka Lewicy.
Poza Strajkiem Kobiet za ważny temat zeszłego roku lokalni politycy uznali też targi wobec unijnego budżetu i próby powiązania go z praworządnością, co omal nie skończyło się vetem Węgier i Polski.
- Spotkaliśmy się z niewyobrażalnym chamstwem. Barbarzyńcy wyszli na ulice używając takiego języka i metod, że ja jestem zszokowany takim brakiem kultury, który przejął część polityków - mówił Jach.
Politycy opozycji winę za to, że doszło do często wulgarnych i agresywnych wystąpień, zrzucali na rząd.
- To PiS wyprowadził te setki tysięcy ludzi na polskie ulice i narazili swoje zdrowie, a czasami nawet i życia. Nie popieram ataków na kościoły, ale też uważam, że każdy Polak ma prawo protestować - mówił Jarosław Rzepa, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego.
- Jeśli jest tak, że Trybunał Konstytucyjny wydaje wyrok, który nie jest publikowany, to jak ja mogę myśleć o państwie i rządzących, którzy nie dotrzymują podstawowych zasad - mówiła Magdalena Kochan, senator Koalicji Obywatelskiej.
- Polskie państwo, pomimo wielu hucznych obietnic i pustych słów na temat obrony życia poczętego, niestety nie zabezpiecza systemowo i nie zapewnia wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami - mówiła Katarzyna Kotula, posłanka Lewicy.
Poza Strajkiem Kobiet za ważny temat zeszłego roku lokalni politycy uznali też targi wobec unijnego budżetu i próby powiązania go z praworządnością, co omal nie skończyło się vetem Węgier i Polski.
Politycy opozycji winę za to, że doszło do często wulgarnych i agresywnych wystąpień, zrzucali na rząd - poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, Jarosław Rzepa.
Politycy opozycji winę za to, że doszło do często wulgarnych i agresywnych wystąpień, zrzucali na rząd - senator Koalicji Obywatelskiej Magdalena Kochan.

Radio Szczecin