Były słodkości, rękodzieło i przejażdżki starymi autami. I mimo mrozu - nie brakowało chętnych, by pomóc. Podczas kiermaszu na gryfińskim Placu Barnima udało się w niedzielę zebrać prawie dwa tysiące złotych. A wszystko dla chorego Szymka z Czepina.
- Mamy rękodzieła, tworzone także przez moją koleżankę, mamy pączki, ciasto swojskiej roboty, chlebek, no i słodycze. Trzeba rękę wyciągnąć, bo nie wiemy, w jakiej sytuacji się kiedyś sami znajdziemy - opowiadała jedna z wolontariuszek.
Akcję zorganizował Tomasz Karczewski. Na co dzień jest operatorem koparki, a historię Szymka przeczytał w lokalnej gazecie i tak go poruszyła, że postanowił działać. - Postanowiłem im pomóc, żeby podać rękę i zorganizowałem ten kiermasz. Mam piętnastu darczyńców, także jest naprawdę czym się pochwalić dzisiaj - mówił.
Gryfinianie, ale i mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy przyjechali specjalnie na kiermasz najchętniej kupowali chleb, domowe ciasta i ręcznie robione ozdoby.
Kiermasz odwiedził też Szymon, razem ze swoją mamą, Magdaleną Fogiel. - Dziecko ma dwa lata, choruje na porażenie mózgowe, niedowład lewej rączki i ma 70 stopni skrzywienia kręgosłupa. Najbardziej to chodzi o rehabilitację - mówiła mama chłopca.
Każde 45 minut dodatkowej rehabilitacji dla Szymona to koszt 80 złotych. Leczenie chłopca można także wesprzeć za pośrednictwem portalu zrzutka.pl.
Akcję zorganizował Tomasz Karczewski. Na co dzień jest operatorem koparki, a historię Szymka przeczytał w lokalnej gazecie i tak go poruszyła, że postanowił działać. - Postanowiłem im pomóc, żeby podać rękę i zorganizowałem ten kiermasz. Mam piętnastu darczyńców, także jest naprawdę czym się pochwalić dzisiaj - mówił.
Gryfinianie, ale i mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy przyjechali specjalnie na kiermasz najchętniej kupowali chleb, domowe ciasta i ręcznie robione ozdoby.
Kiermasz odwiedził też Szymon, razem ze swoją mamą, Magdaleną Fogiel. - Dziecko ma dwa lata, choruje na porażenie mózgowe, niedowład lewej rączki i ma 70 stopni skrzywienia kręgosłupa. Najbardziej to chodzi o rehabilitację - mówiła mama chłopca.
Każde 45 minut dodatkowej rehabilitacji dla Szymona to koszt 80 złotych. Leczenie chłopca można także wesprzeć za pośrednictwem portalu zrzutka.pl.

Radio Szczecin