Dla jednych drugi Dubaj, dla innych "betonoza". Informacja o budowie w Międzyzdrojach dwóch ponad 100-metrowych wieżowców podzieliła opinię publiczną. Dyskutowali o niej goście "Radio Szczecin na Wieczór".
Zdaniem Marleny Kosiury, analityczki portalu InwestycjewKurortach.pl, przykład Międzyzdrojów pokazuje niepokojący trend. - Coraz bardziej skłaniam się ku ocenie, że w kurortach zaczyna rządzić patodeweloperka. Często włodarze samych kurortów nie do końca mają wpływ na to, jakie decyzje zapadają, jeśli chodzi o pozwolenia na budowę. Dlatego, że często nie zapadają one w kurortach, tylko np. na poziomie powiatu - uważa Kosiura.
Burmistrz Międzyzdrojów Mateusz Bobek uspokajał. - Chciałbym przypomnieć, że ten temat powraca od 12 lat jak bumerang. Te dwie wieże nie powstały. Od 10 lat borykamy się z tym i tak można powiedzieć, że sezonowo mamy taką medialną hekabombę - powiedział Bobek.
W 2017 roku deweloper chciał postawić o połowę niższy, 55-metrowy wieżowiec. Wtedy jednak interweniował wojewoda zachodniopomorski, który odmówił zatwierdzenia projektu.
Burmistrz Międzyzdrojów Mateusz Bobek uspokajał. - Chciałbym przypomnieć, że ten temat powraca od 12 lat jak bumerang. Te dwie wieże nie powstały. Od 10 lat borykamy się z tym i tak można powiedzieć, że sezonowo mamy taką medialną hekabombę - powiedział Bobek.
W 2017 roku deweloper chciał postawić o połowę niższy, 55-metrowy wieżowiec. Wtedy jednak interweniował wojewoda zachodniopomorski, który odmówił zatwierdzenia projektu.

Radio Szczecin