Jest tymczasowy areszt dla "kierowcy uciekiniera" ze Sławna w województwie zachodniopomorskim.
We wtorek mężczyzna prowadząc samochód na oznakowanym przejściu potrącił dwóch chłopców i uciekł. W piątek odbyło się posiedzenie aresztowe sądu.
Mężczyzna spędzi w areszcie dwa miesiące - powiedział aspirant sztabowy Tomasz Pruszyński, naczelnik Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Sławnie.
- Sąd przychylił się do złożonego wniosku i zastosował wobec mężczyzny izolacyjny środek zapobiegawczy. 40-letni mieszkaniec Sławna był pijany, jechał bez uprawnień, a pojazd zabrał bez zgody właściciela - mówi Pruszyński.
Świadkami potrącenia chłopców byli policjanci.
- Jeden z policjantów zaczął udzielać pomocy dzieciom, drugi udał się w pościg za kierującym. Mężczyzna ignorując policyjne sygnały uciekał ulicami miasta. Funkcjonariusz oddał strzały, jednak nawet to nie zatrzymało kierowcy. Na jednej z ulic mężczyzna porzucił auto i rzucił się do ucieczki pieszo. Funkcjonariusz ponownie użył broni, a jedna z kul trafiła mężczyznę w nogę. Po chwili został on zatrzymany - mówi naczelnik Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Sławnie.
Mężczyzna przyznał się do wszystkich czterech zarzutów: nieudzielenia pomocy, niezatrzymania się do policyjnej kontroli, prowadzenia auta w stanie nietrzeźwości i użycia cudzego pojazdu. Grozi mu do 12 lat więzienia. Jedenasto- i trzynastoletniemu chłopcu nic poważnego się nie stało. W przypadku kierowcy rana była niegroźna.
Mężczyzna spędzi w areszcie dwa miesiące - powiedział aspirant sztabowy Tomasz Pruszyński, naczelnik Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Sławnie.
- Sąd przychylił się do złożonego wniosku i zastosował wobec mężczyzny izolacyjny środek zapobiegawczy. 40-letni mieszkaniec Sławna był pijany, jechał bez uprawnień, a pojazd zabrał bez zgody właściciela - mówi Pruszyński.
Świadkami potrącenia chłopców byli policjanci.
- Jeden z policjantów zaczął udzielać pomocy dzieciom, drugi udał się w pościg za kierującym. Mężczyzna ignorując policyjne sygnały uciekał ulicami miasta. Funkcjonariusz oddał strzały, jednak nawet to nie zatrzymało kierowcy. Na jednej z ulic mężczyzna porzucił auto i rzucił się do ucieczki pieszo. Funkcjonariusz ponownie użył broni, a jedna z kul trafiła mężczyznę w nogę. Po chwili został on zatrzymany - mówi naczelnik Wydziału Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Sławnie.
Mężczyzna przyznał się do wszystkich czterech zarzutów: nieudzielenia pomocy, niezatrzymania się do policyjnej kontroli, prowadzenia auta w stanie nietrzeźwości i użycia cudzego pojazdu. Grozi mu do 12 lat więzienia. Jedenasto- i trzynastoletniemu chłopcu nic poważnego się nie stało. W przypadku kierowcy rana była niegroźna.

Radio Szczecin
