Był odważny, silny i miał mnóstwo pozytywnej energii - w środę pożegnanie Aleksandra Doby. Najsłynniejszy kajakarz na świecie odszedł 22 lutego podczas wspinaczki na Kilimandżaro. To kolejne wyzwanie, jakie sobie postawił.
Aleksander Doba to pierwszy człowiek w historii, który samotnie pokonał kajakiem Atlantyk wyłącznie o własnych siłach. Łącznie zrobił to trzykrotnie.
- Witam wszystkich. Jak się cieszę. Jestem bardzo szczęśliwy, że przepłynąłem Atlantyk trzeci raz. Trzecia wyprawa, koniec. Zamknąłem tą pętlę i mam na razie dosyć - tak cieszył się, kiedy po ostatniej wyprawie wrócił do ukochanych Polic.
Msza żałobna rozpocznie się o 13 w kościele pw. św. Kazimierza w Policach. Później o 14 zaplanowano pogrzeb na cmentarzu przy ul. Tanowskiej.
Aleksander Doba miał 74 lata.
Police planują uczcić pamięć podróżnika. Obelisk mu poświęcony stanie w Parku Solidarności na Skwerze Wielkich Polaków. Ma zostać ustawiony 9 września w 75. urodziny Aleksandra Doby.
- Witam wszystkich. Jak się cieszę. Jestem bardzo szczęśliwy, że przepłynąłem Atlantyk trzeci raz. Trzecia wyprawa, koniec. Zamknąłem tą pętlę i mam na razie dosyć - tak cieszył się, kiedy po ostatniej wyprawie wrócił do ukochanych Polic.
Msza żałobna rozpocznie się o 13 w kościele pw. św. Kazimierza w Policach. Później o 14 zaplanowano pogrzeb na cmentarzu przy ul. Tanowskiej.
Aleksander Doba miał 74 lata.
Police planują uczcić pamięć podróżnika. Obelisk mu poświęcony stanie w Parku Solidarności na Skwerze Wielkich Polaków. Ma zostać ustawiony 9 września w 75. urodziny Aleksandra Doby.

Radio Szczecin