Są zarzuty korupcyjne dla urzędniczki i właścicielki firmy zajmującej się legalizacją pracy i pobytu obcokrajowców. Kobiety zostały zatrzymane przez funkcjonariuszy delegatury CBA w Szczecinie.
- W środę funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego dokonali zatrzymania kobiet. Jedna z pań to urzędniczka pracująca w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Koszalinie w Oddziale Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców, natomiast druga z pań to osoba prowadząca działalność gospodarczą - powiedział Lorenc.
Firma, którą prowadziła jedna z podejrzanych, zajmowała się pomocą w sporządzaniu i składaniu wniosków o legalizację pobytu i zezwoleń na pracę cudzoziemców w Urzędzie Wojewódzkim w Koszalinie.
- Pani, która była urzędniczką, przyjmowała korzyści majątkowe od drugiej z pań. Działalność tych pań miała miejsce w 2019 roku. Ustalono co najmniej 100 osób, które uzyskały zezwolenie na pobyt w Polsce - dodaje Lorenc.
Prokurator prowadzący śledztwo wystąpił z wnioskiem o trzymiesięczny areszt dla obu podejrzanych. Zatrzymanym grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Będzie audyt w Oddziale Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Delegatury Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Koszalinie, a także kontrola wewnętrzna w Wydziale Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców w Szczecinie. Zlecił je wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki. Wojewoda zapewnia o pełnej współpracy urzędu z organami ścigania w zakresie prowadzonego postępowania, w celu zbadania wszelkich okoliczności sprawy.
Jak mówi Marcin Lorenc rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, podejrzane w zamian za łapówki legalizowały pobyt Ukraińców i Wietnamczyków.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Tyle jest poważnych afer, w których uczestniczą poważne osobistości. Wyciąga się takie sprawy, aby tuszować prawdziwe afery. Takie przestępstwa nie powinny być nagłaśniane, to rutynowa praca.
CBA powinno sprawdzić czy redaktor Duklanowski też jest opłacany przez mafię obajtka... bo zdaje się mafia obajtka to bogatsza mafia rodziny pis... a czytając artykuły radia szczecin to można tak podejrzewać...
Pytanie za co brała łapówki?
a) Za przychylne decyzje, bo np. standardem są odmowy dla wszystkich - rozwiązaniem może być klarowny system, algorytm 0/1 decydujący o wydaniu pozwolenia.
b) Za przyśpieszenie sprawy - zawsze pracowała wolno. Jak ktoś zapłacił to zaczęła pracować efektywnie (jak się powinno pracować)
c) Wnioski innych podmiotów zostały przesunięte w czasie, ze szkodą dla pozostałych podmiotów- rozwiązaniem (dla b i c) powinno internetowe, elektroniczne składanie wniosków i system powinien kolejkować według FIFO z pomiarem urzędniczej wydajności (za którą wszyscy płacimy).
Wynikiem każdej takiej afery powinno być uszczelnianie systemów, ale nie rozbudowując aparat urzędniczo-administracyjny, tylko poprawiania i usprawniania narzędzi informatycznych, poprawy Flow (obieg) dokumentów.

Radio Szczecin