Wojewoda zachodniopomorski zdecyduje o dalszych losach Szkoły Podstawowej w Dobropolu Pyrzyckim. Placówka od 1 września - decyzją władz samorządowych - ma zostać przekształcona.
Z dotychczasowej, ośmioklasowej, pozostać ma tylko trzyklasowa szkoła podstawowa. Z takim pomysłem wójta nie zgadzają się rodzice dzieci uczących się w tej placówce.
- Szkoła w Dobropolu jest sercem tej wsi, jest czymś najlepszym, co mogło spotkać nasze dzieci. Nie wyobrażam sobie, żeby moje dzieci mogły z tej szkoły wyjść. - Gdzie jest dobro dzieci, gdzie jest dobro mieszkańców? Kto tworzy gminę? Kto jest dla kogo: wójt dla ludzi, czy ludzie dla wójta, czy wszyscy wspólnie powinniśmy działać dla dobra gminy? Lista, która została wysłana do kuratorium z podpisami rodziców, którzy nie zgadzają się na przekształcenie naszej szkoły... Było to 480 osób. Wszyscy jesteśmy przeciwni takiej decyzji - mówili rodzice.
Starania rodziców o zachowanie w Dobropolu Pyrzyckim ośmioklasowej szkoły podstawowej wspiera także proboszcz miejscowej parafii, ksiądz Krzysztof Frydrych.
- Wcale się nie dziwię temu, że rodzice protestują, też bym protestował i protestuję, solidaryzuję się z nimi, bo nie wyobrażam sobie, żeby dzieci dojeżdżały do Dolic i wracały o godz. 16-17... To dorosły człowiek pracuje osiem godzin, przychodzi zmęczony do domu po pracy, tym bardziej takie małe dzieci, klasy 4-8, to są jeszcze małe dzieci - argumentował.
Decyzję samorządu gminy Dolice wstępnie zaakceptowało Zachodniopomorskie Kuratorium Oświaty w Szczecinie. Zdaniem rodziców, wójt nie przeprowadził jednak wystarczających konsultacji społecznych w tej sprawie.
Stąd ich odwołanie od decyzji samorządu do wojewody zachodniopomorskiego.
- Szkoła w Dobropolu jest sercem tej wsi, jest czymś najlepszym, co mogło spotkać nasze dzieci. Nie wyobrażam sobie, żeby moje dzieci mogły z tej szkoły wyjść. - Gdzie jest dobro dzieci, gdzie jest dobro mieszkańców? Kto tworzy gminę? Kto jest dla kogo: wójt dla ludzi, czy ludzie dla wójta, czy wszyscy wspólnie powinniśmy działać dla dobra gminy? Lista, która została wysłana do kuratorium z podpisami rodziców, którzy nie zgadzają się na przekształcenie naszej szkoły... Było to 480 osób. Wszyscy jesteśmy przeciwni takiej decyzji - mówili rodzice.
Starania rodziców o zachowanie w Dobropolu Pyrzyckim ośmioklasowej szkoły podstawowej wspiera także proboszcz miejscowej parafii, ksiądz Krzysztof Frydrych.
- Wcale się nie dziwię temu, że rodzice protestują, też bym protestował i protestuję, solidaryzuję się z nimi, bo nie wyobrażam sobie, żeby dzieci dojeżdżały do Dolic i wracały o godz. 16-17... To dorosły człowiek pracuje osiem godzin, przychodzi zmęczony do domu po pracy, tym bardziej takie małe dzieci, klasy 4-8, to są jeszcze małe dzieci - argumentował.
Decyzję samorządu gminy Dolice wstępnie zaakceptowało Zachodniopomorskie Kuratorium Oświaty w Szczecinie. Zdaniem rodziców, wójt nie przeprowadził jednak wystarczających konsultacji społecznych w tej sprawie.
Stąd ich odwołanie od decyzji samorządu do wojewody zachodniopomorskiego.
- Gdzie jest dobro dzieci, gdzie jest dobro mieszkańców? Kto tworzy gminę? Kto jest dla kogo: wójt dla ludzi, czy ludzie dla wójta, czy wszyscy wspólnie powinniśmy działać dla dobra gminy? Lista, która została wysłana do kuratorium z podpisami rodziców, którzy nie zgadzają się na przekształcenie naszej szkoły... Było to 480 osób. Wszyscy jesteśmy przeciwni takiej decyzji - mówili rodzice.
- Wcale się nie dziwię temu, że rodzice protestują, też bym protestował i protestuję, solidaryzuję się z nimi, bo nie wyobrażam sobie, żeby dzieci dojeżdżały do Dolic i wracały o godz. 16-17... To dorosły człowiek pracuje osiem godzin, przychodzi zmęczony do domu po pracy, tym bardziej takie małe dzieci, klasy 4-8, to są jeszcze małe dzieci - argumentował.

Radio Szczecin