Choć miał sądowy zakaz, to wsiadł za kółko, jechał pod wpływem narkotyków, uciekał przed policją, a na pasach, prawie potrącił pieszych. Recydywista ze Szczecina odpowie za to przed sądem. Jest akt oskarżenia.
Mężczyzna, choć sąd wydał mu zakaz prowadzenia - w styczniu tego roku, dwukrotnie wsiadł za kółko po zażyciu amfetaminy. Za drugim razem wpadł. Jechał bowiem bez włączonych świateł. Zauważyli to policjanci i postanowili zatrzymać mężczyznę do kontroli. Ten jednak zaczął uciekać. W trakcie ucieczki prawie potrącił przechodniów na pasach w okolicy Szosy Polskiej - ci gwałtownie odskoczyli i dzięki temu nie doszło do tragedii.
W pewnym momencie uciekinier zawrócił i wjechał w policyjny radiowóz, po czym samochód sprawcy dachował. Mężczyznę zatrzymano, trafił do aresztu tymczasowego. Miał przy sobie marihuanę. 44-latek był w przeszłości karany. Teraz grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Dożywotnio nie będzie też mógł prowadzić auta.
W pewnym momencie uciekinier zawrócił i wjechał w policyjny radiowóz, po czym samochód sprawcy dachował. Mężczyznę zatrzymano, trafił do aresztu tymczasowego. Miał przy sobie marihuanę. 44-latek był w przeszłości karany. Teraz grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Dożywotnio nie będzie też mógł prowadzić auta.

Radio Szczecin