Przedszkolaki i uczniowie podstawówki przyprowadzone na happening w ramach akcji "Tour de Konstytucja" w Dobczycach. Zakończyło się to kontrolą Kuratorium Oświaty w miejscowej szkole oraz stanowczą reakcją ministra edukacji i nauki. O tym, gdzie przebiega granica między edukacją obywatelską a politycznym wykorzystywaniem dzieci, rozmawiali goście audycji "Radia Szczecin na Wieczór".
Uważam, że dzieci powinniśmy zostawić w spokoju, zarówno z jednej, jak i drugiej strony politycznej - uważa Wojciech Szczęsny, prezes okręgu zachodniopomorskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego.
- Jak ktoś pamięta jeszcze czasy różne, dzieci niestety były wykorzystywane do wszystkiego. Do pochodów pierwszomajowych, a dzisiaj do chociażby takiej sytuacji jak tutaj. To powinno być zostawione zupełnie. I jedna i druga strona sceny politycznej, bo to jest takie przerzucanie pałeczki: a co by było gdyby jedni zorganizowali, a co jak drudzy - mówi Szczęsny.
To były małe dzieci, więc prowadzenie ich na takie wydarzenie to skandal - komentuje Maciej Kopeć, były wiceminister edukacji narodowej, radny Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego.
- Ja się dziwię tym nauczycielkom czy dyrekcji, że w tym uczestniczyli. Bo poglądy nauczycielek to jest jedna rzecz i mogą sobie w czasie wolnym uczestniczyć w różnych działaniach politycznych. Natomiast pójście z dziećmi, które im podlegają, to jest wyraźna ingerencja w prawa rodziców - mówi Kopeć.
"Tour de Konstytucja" ma pojawić się w Szczecinie, 5 lipca na placu Solidarności.
- Jak ktoś pamięta jeszcze czasy różne, dzieci niestety były wykorzystywane do wszystkiego. Do pochodów pierwszomajowych, a dzisiaj do chociażby takiej sytuacji jak tutaj. To powinno być zostawione zupełnie. I jedna i druga strona sceny politycznej, bo to jest takie przerzucanie pałeczki: a co by było gdyby jedni zorganizowali, a co jak drudzy - mówi Szczęsny.
To były małe dzieci, więc prowadzenie ich na takie wydarzenie to skandal - komentuje Maciej Kopeć, były wiceminister edukacji narodowej, radny Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego.
- Ja się dziwię tym nauczycielkom czy dyrekcji, że w tym uczestniczyli. Bo poglądy nauczycielek to jest jedna rzecz i mogą sobie w czasie wolnym uczestniczyć w różnych działaniach politycznych. Natomiast pójście z dziećmi, które im podlegają, to jest wyraźna ingerencja w prawa rodziców - mówi Kopeć.
"Tour de Konstytucja" ma pojawić się w Szczecinie, 5 lipca na placu Solidarności.
Uważam, że dzieci powinniśmy zostawić w spokoju, zarówno z jednej, jak i drugiej strony politycznej - uważa Wojciech Szczęsny, prezes okręgu zachodniopomorskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Dodaj komentarz 2 komentarze
prezentacja dzieciom i młodzieży Konstytucji i obywatelskich konstytucyjnych praw powoduje wściekłą reakcje PiS: "dzieci wykorzystane!"
Seksualne wykorzystywanie i gwałcenie dzieci przez księży - eee tam... "Zgrzeszył? No zgrzeszył. Któż nie jest bez grzechu." A w ogóle to atak na kościół
Strach PiS obleciał, że nawet dzieci mogą zobaczyć i zrozumieć, gdzie rządzący maja zapisy konstytucji?

Radio Szczecin