Władze miasta tłumaczą, że nie chcą narażać mieszkańców w czasie trwającej pandemii.
Powitanie nowego roku zazwyczaj organizowano w okolicach kołobrzeskiego molo. Już w ubiegłym roku na przeszkodzie stanęła pandemia. Tym razem władze miasta zastanawiały się nad organizacją "imprezy pod chmurką", jednak ostatecznie zrezygnowały z tego pomysłu.
Michał Kujaczyński, rzecznik kołobrzeskiego magistratu tłumaczy, że decyzja jest związana ze wzrostem zachorowań na COVID-19.
- Na taki event zwykle przychodzą nie tylko mieszkańcy, ale też turyści, którzy goszczą w Kołobrzegu. Są to ludzie z całej Polski. Obawa, że sytuacja epidemiczna mogłaby się negatywnie odbić jest zbyt duża - powiedział Kujaczyński.
Restrykcje dotyczące organizacji imprez wejdą w życie 15 grudnia. Wówczas zamknięte zostaną kluby i dyskoteki. Wyjątkiem jest właśnie sylwestrowa noc, a nadmorskie lokale nadal prowadzą sprzedaż miejsc na bale, w których będzie mogło wziąć udział do 100 osób.
Limit ten nie dotyczy uczestników posiadających certyfikat szczepienia przeciw COVID-19.
Michał Kujaczyński, rzecznik kołobrzeskiego magistratu tłumaczy, że decyzja jest związana ze wzrostem zachorowań na COVID-19.
- Na taki event zwykle przychodzą nie tylko mieszkańcy, ale też turyści, którzy goszczą w Kołobrzegu. Są to ludzie z całej Polski. Obawa, że sytuacja epidemiczna mogłaby się negatywnie odbić jest zbyt duża - powiedział Kujaczyński.
Restrykcje dotyczące organizacji imprez wejdą w życie 15 grudnia. Wówczas zamknięte zostaną kluby i dyskoteki. Wyjątkiem jest właśnie sylwestrowa noc, a nadmorskie lokale nadal prowadzą sprzedaż miejsc na bale, w których będzie mogło wziąć udział do 100 osób.
Limit ten nie dotyczy uczestników posiadających certyfikat szczepienia przeciw COVID-19.

Radio Szczecin