Nocna akcja służb ratunkowych w Kołobrzegu. Pomocy potrzebował mężczyzna, który wypadł do wody z miejscowego molo.
Służby zostały postawione na nogi tuż przed godziną 3. Wezwanie dotyczyło okolic kołobrzeskiego molo, gdzie w wodzie miał znaleźć się mężczyzna. Na miejsce pierwsi przyjechali strażacy i policjanci, którzy rozpoczęli akcję ratunkową.
W okolice molo wysłano również statek ratunkowy "Szkwał" i Brzegową Stację Ratownictwa.
Rafał Goeck, rzecznik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa mówi, że wspólnymi siłami służbom udało się uratować 52-latka.
- Przebywał ok. 20 minut w wodzie, był mocno wyziębiony, w znacznym stadium hipotermii. Na szczęście był z nim logiczny kontakt. Został przekazany do Zespołu Ratownictwa Medycznego i przewieziony do szpitala - poinformował Goeck.
Policja wyjaśnia okoliczności, w jakich mężczyzna wpadł do Bałtyku. Wiadomo, że w momencie zdarzenia był trzeźwy.
W okolice molo wysłano również statek ratunkowy "Szkwał" i Brzegową Stację Ratownictwa.
Rafał Goeck, rzecznik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa mówi, że wspólnymi siłami służbom udało się uratować 52-latka.
- Przebywał ok. 20 minut w wodzie, był mocno wyziębiony, w znacznym stadium hipotermii. Na szczęście był z nim logiczny kontakt. Został przekazany do Zespołu Ratownictwa Medycznego i przewieziony do szpitala - poinformował Goeck.
Policja wyjaśnia okoliczności, w jakich mężczyzna wpadł do Bałtyku. Wiadomo, że w momencie zdarzenia był trzeźwy.

Radio Szczecin