Centrum Szczecina jest nieprzejezdne. To przez natłok samochodów, którymi kierowcy starają się pokonywać kolejne ulice Lewobrzeża. Kolejki mają nawet kilka kilometrów.
- Brakuje, żeby jeszcze Struga zablokować. I wtedy taką wodną przeprawę zrobić, autobusy wodne. Żebyśmy Odrą i Regalicą spływy robili - dzwonił do nas słuchacz.
Ale to przykład jednego z wyjątkowych kierowców, którego dobry humor w poniedziałek nie opuścił. W większości nastroje były pesymistyczne, bo paraliż dotyczył wszystkich ulic centrum Szczecina, czyli między innymi 3 Maja, Kolumba, Nabrzeże Wieleckie, czy w alei Piastów oraz Wyzwolenia.
- To jest gehenna i kołchoz totalny. Zapraszam policję, żeby kierować ruchem, bo to się teraz nie da już jeździć - denerwuje się słuchacz.
Najdłuższa kolejka dotyczy ulicy Gdańskiej, gdzie kierowcy ustawili się w ponad 4-kilometrowym korku.
Od soboty w mieście obowiązuje nowa organizacja ruchu związana z tzw. "torową rewolucją". Drogowcy zamknęli fragment ulicy Nabrzeże Wieleckie od skrzyżowania z ulicą Wyszyńskiego do skrzyżowania z ulicą Kolumba.

Radio Szczecin
