Jest już zbudowana, teraz czeka tylko na przyjazd zwierząt. Do Węgorzyna ponownie zawita pierwsza od kilkudziesięciu lat żywa szopka bożonarodzeniowa.
Jak mówi burmistrz tej miejscowości Monika Kuźmińska, ostatni raz takie wydarzenie miało miejsce w latach 60. ubiegłego wieku.
- Była prawdziwa szopka w kościele, wewnątrz budynku. Postaciami w niej byli parafianie, a Jezuska odgrywał 5-6 letni chłopczyk - mówi Kuźmińska.
Zwierzęta pojawią się w środę - dodaje ksiądz Wojciech Jaźniewicz, proboszcz węgorzyńskiej parafii pw. Wniebowzięcia NMP.
- Będą na pewno kozy, baranki, kury, a wszystko inne pozostaje niespodzianką. Szopka wpisuje Boże Narodzenie w zimowy pejzaż naszego miasta - mówi Jaźniewicz.
Odwiedzić szopkę będzie można już w Wigilię.
- Była prawdziwa szopka w kościele, wewnątrz budynku. Postaciami w niej byli parafianie, a Jezuska odgrywał 5-6 letni chłopczyk - mówi Kuźmińska.
Zwierzęta pojawią się w środę - dodaje ksiądz Wojciech Jaźniewicz, proboszcz węgorzyńskiej parafii pw. Wniebowzięcia NMP.
- Będą na pewno kozy, baranki, kury, a wszystko inne pozostaje niespodzianką. Szopka wpisuje Boże Narodzenie w zimowy pejzaż naszego miasta - mówi Jaźniewicz.
Odwiedzić szopkę będzie można już w Wigilię.

Radio Szczecin