Polscy marynarze będą spędzać święta Bożego Narodzenia nie tylko na polskich statkach, ale także na zagranicznych jednostkach - wśród załóg innej narodowości i wiary.
Całą załogę zaprowadziłem do kościoła, po wieczerzy wigilijnej - wspomina kapitan Włodzimierz Grycner. Było to w Brazylii.
- W kościele w Rio De Janeiro, zaprowadziłem całą załogę do polskiego kościoła. Ksiądz z ambony powiedział, że dziękuje kapitanowi za przyprowadzenie załogi. Także były piękne chwile - opowiada Grycner.
W portach Szczecina i Świnoujścia cumować będą podczas świąt statki z całego świata - mówi ksiądz Stanisław Flis, Duszpasterz Ludzi Morza.
-Najczęściej na Wigilię byli Z Filipin, a tak z Vanuatu. Pamiętam, że było dwóch takich marynarzy, aż spojrzałem, gdzie te wyspy są. Niestety, w czasie pandemii marynarze obcych bander zejść na ląd nie mogą, bo kapitanowie zabraniają - dodaje Flis.
Klub Stella Maris był do dyspozycji marynarzy w święta, jednak w związku z epidemią jego działalność została ograniczona.
- W kościele w Rio De Janeiro, zaprowadziłem całą załogę do polskiego kościoła. Ksiądz z ambony powiedział, że dziękuje kapitanowi za przyprowadzenie załogi. Także były piękne chwile - opowiada Grycner.
W portach Szczecina i Świnoujścia cumować będą podczas świąt statki z całego świata - mówi ksiądz Stanisław Flis, Duszpasterz Ludzi Morza.
-Najczęściej na Wigilię byli Z Filipin, a tak z Vanuatu. Pamiętam, że było dwóch takich marynarzy, aż spojrzałem, gdzie te wyspy są. Niestety, w czasie pandemii marynarze obcych bander zejść na ląd nie mogą, bo kapitanowie zabraniają - dodaje Flis.
Klub Stella Maris był do dyspozycji marynarzy w święta, jednak w związku z epidemią jego działalność została ograniczona.

Radio Szczecin