Działacze opozycji antykomunistycznej otrzymają jednorazowy dodatek w wysokości trzech tysięcy złotych. Pieniądze zostaną wypłacone do końca marca przyszłego roku.
Większość moich kolegów żyje w nędzy, bo za komuny byli prześladowani także finansowo - mówi Bolesław Szynkiewicz, działacz opozycji antykomunistycznej ze Szczecina. - Dlatego mają głodowe emerytury, bo był taki okres stanu wojennego, lata 80. i najczęściej ci, którzy się udzielali w różnych strukturach podziemnych byli pomijani w awansach w zakładach pracy. Przykładem jestem ja, że przez kilka lat nie miałem ani jednej próby podwyżki. Coś się ruszyło, jak upadła komuna.
Na niską wysokość emerytur dawnych opozycjonistów miały wpływ internowanie, więzienia, zwolnienia z pracy - przypomina poseł Prawa i Sprawiedliwości Leszek Dobrzyński. - Jest to pewne uznanie dla ich działalności i dla ich wkładu w to, że żyjemy w wolnej Polsce, ale także to, że przez wiele lat nie byli przez nikogo nagradzani, ani doceniani. Przez wiele lat ich zarobki, emerytury, często poprzez działalność opozycyjną, były znacznie niższe niż chociażby emerytury esbeckie.
Ustawę w sprawie jednorazowego dodatku dla działaczy opozycji antykomunistycznej podpisał prezydent Andrzej Duda.
Na niską wysokość emerytur dawnych opozycjonistów miały wpływ internowanie, więzienia, zwolnienia z pracy - przypomina poseł Prawa i Sprawiedliwości Leszek Dobrzyński. - Jest to pewne uznanie dla ich działalności i dla ich wkładu w to, że żyjemy w wolnej Polsce, ale także to, że przez wiele lat nie byli przez nikogo nagradzani, ani doceniani. Przez wiele lat ich zarobki, emerytury, często poprzez działalność opozycyjną, były znacznie niższe niż chociażby emerytury esbeckie.
Ustawę w sprawie jednorazowego dodatku dla działaczy opozycji antykomunistycznej podpisał prezydent Andrzej Duda.

Radio Szczecin