Czy władze Kołobrzegu powinny uhonorować pułkownika Ryszarda Kuklińskiego? Taka debata toczy się wśród miejscowych radnych.
O upamiętnienie Kuklińskiego zwróciła się do kołobrzeskich radnych fundacja „Zwycięska Misja” z Otwocka, która sugeruje, by jego imieniem nazwać jedną z ulic lub szkołę. Jednocześnie do Rady Miasta wpłynęła opinia fundacji Historia Kołobrzegu. Jej prezes Robert Dziemba wskazuje, że tego typu rozwiązania nie idą w parze z dotychczasową polityką miasta dotyczącą nazewnictwa ulic.
- Apelujemy także do pani prezydent, żeby w tej polityce nazewnictwa brać za pierwszeństwo osoby z Kołobrzegu bądź też postaci, które Kołobrzegowi się przysłużyły - mówi Dziemba.
Historyk dodaje, że Kukliński mieszkał i służył co prawda w Kołobrzegu przez 10 lat, jednak w żaden sposób nie wpisał się w historię miasta. Był natomiast członkiem miejscowego jachtklubu.
Radni z komisji wniosków i petycji uznali więc, że właściwym upamiętnieniem Ryszarda Kuklińskiego będzie tablica informacyjna umiejscowiona w porcie jachtowym. Tym wnioskiem Rada Miasta zajmie się na najbliższym posiedzeniu.
- Apelujemy także do pani prezydent, żeby w tej polityce nazewnictwa brać za pierwszeństwo osoby z Kołobrzegu bądź też postaci, które Kołobrzegowi się przysłużyły - mówi Dziemba.
Historyk dodaje, że Kukliński mieszkał i służył co prawda w Kołobrzegu przez 10 lat, jednak w żaden sposób nie wpisał się w historię miasta. Był natomiast członkiem miejscowego jachtklubu.
Radni z komisji wniosków i petycji uznali więc, że właściwym upamiętnieniem Ryszarda Kuklińskiego będzie tablica informacyjna umiejscowiona w porcie jachtowym. Tym wnioskiem Rada Miasta zajmie się na najbliższym posiedzeniu.

Radio Szczecin