Lokal jest odpowiedni dla takiej rodziny - tak rzecznik miasta ds. mieszkalnictwa komentuje sprawę państwa Zielińskich.
Para z piątką dzieci straciło swoje mieszkanie w pożarze, do którego doszło tuż po Bożym Narodzeniu ubiegłego roku. Ogień wybuchł w kamienicy przy Śląskiej. Rodzina otrzymała lokal zastępczy w oficynie przy ul. Dubois. To 47 metrów kwadratowych, bez łazienki, z toaletą na półpiętrze.
- To jest lokal socjalny, który spełnia warunki lokalu socjalnego dla takiej liczby osób. To nie jest lokal, który nie spełnia tych warunków. Lokal socjalny jest lokalem o obniżonym standardzie, czyli w takich lokalach jest ogrzewanie piecowe i często są łazienki na półpiętrze - komentował Tomasz Klek, rzecznik miasta ds. mieszkalnictwa.
Dodawał, że rodzina zgodziła się zamieszkać w tym lokalu, wiedząc jakie są warunki. Nie chciał również zadeklarować, że Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych zaproponuje rodzinie lepsze mieszkanie. Jak przekazała nam rodzina, po naszej interwencji dostali klucz do innej toalety w kamienicy, nie muszą już jej dzielić z innymi mieszkańcami. Wyczyszczony został również przewód kominowy, dzięki czemu można korzystać z pieca kaflowego.
- To jest lokal socjalny, który spełnia warunki lokalu socjalnego dla takiej liczby osób. To nie jest lokal, który nie spełnia tych warunków. Lokal socjalny jest lokalem o obniżonym standardzie, czyli w takich lokalach jest ogrzewanie piecowe i często są łazienki na półpiętrze - komentował Tomasz Klek, rzecznik miasta ds. mieszkalnictwa.
Dodawał, że rodzina zgodziła się zamieszkać w tym lokalu, wiedząc jakie są warunki. Nie chciał również zadeklarować, że Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych zaproponuje rodzinie lepsze mieszkanie. Jak przekazała nam rodzina, po naszej interwencji dostali klucz do innej toalety w kamienicy, nie muszą już jej dzielić z innymi mieszkańcami. Wyczyszczony został również przewód kominowy, dzięki czemu można korzystać z pieca kaflowego.

Radio Szczecin