Ryż, makaron, mleko w proszku, pieluchy, środki higieny osobistej, karimaty... to wciąż potrzebne rzeczy w Ukrainie. Taka też pomoc wciąż wyjeżdża spod szczecińskiego Oddziału Związku Ukraińców w Polsce. Tu praca jest ciągła. Tylko wczoraj w stronę Ukrainy wyjechał bus i tir załadowane po brzegi darami.
Busem po raz kolejny pojechał Sergiej Krasnikow - Ukrainiec, już na emeryturze mieszkający w Polsce od ponad 25 lat. Każdy walczy tak jak może mówił przed wyjazdem pan Sergiej.
- Za stary do wojska jestem, jadę więc do Tarnopola, Lwowa w różne miejsca, gdzie mnie wysyłają, tam jadę. Nie jest to trudna podróż, ale długa. Na granicy stoi się czasem parę godzin, zależy jaka jest kolejka - mówi Krasnikow.
Wiem że tam na tą naszą pomoc czekają, mówi dalej Krasnikow.
- Czekają tam na dary, to nie leży w żadnym magazynie, tylko od razu trafia do szpitali, do wojska, wszędzie gdzie jest potrzeba - mówi Krasnikow.
Od początku wojny w Ukrainie szczeciński Oddział Związku Ukraińców w Polsce prowadzi akcję Razem Pomóżmy Ukrainie, a od lutego działa tam Komitet Pomocy Ukrainie, który koordynuje wysyłania darów ze Szczecina.
- Za stary do wojska jestem, jadę więc do Tarnopola, Lwowa w różne miejsca, gdzie mnie wysyłają, tam jadę. Nie jest to trudna podróż, ale długa. Na granicy stoi się czasem parę godzin, zależy jaka jest kolejka - mówi Krasnikow.
Wiem że tam na tą naszą pomoc czekają, mówi dalej Krasnikow.
- Czekają tam na dary, to nie leży w żadnym magazynie, tylko od razu trafia do szpitali, do wojska, wszędzie gdzie jest potrzeba - mówi Krasnikow.
Od początku wojny w Ukrainie szczeciński Oddział Związku Ukraińców w Polsce prowadzi akcję Razem Pomóżmy Ukrainie, a od lutego działa tam Komitet Pomocy Ukrainie, który koordynuje wysyłania darów ze Szczecina.

Radio Szczecin