Największe amerykańskie i europejskie media piszą o odkryciu szczecińskich naukowców. Chodzi o masowe groby, które odkryto w Działdowie.
Badania odbyły się na zlecenie Instytutu Pamięci Narodowej, uczestniczyli w nich naukowcy Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.
Informacje o okryciu w Działdowie opublikowały między innymi amerykańskie usnews.com i The Washington Post, a także francuskie Euronews.com.
W badaniach brali udział naukowcy z Polskiej Bazy Genetycznej - Centrum Badawczego PUM. Pomogli odkryć dowody niemieckich zbrodni w lesie białuckim.
W Działdowie w województwie warmińsko-mazurskim odkryto masowy grób więźniów niemieckiego obozu. Odnaleziono tam w sumie 17 ton ludzkich prochów, to przynajmniej 8 tysięcy osób.
- Naukowcy z bazy pobrali próbki do dalszych analiz, może uda się ustalić tożsamość chociaż części ofiar - mówi dr hab. Andrzej Ossowski. - Pobraliśmy większe fragmenty kostne. Będziemy próbowali ustalić profile genetyczne. To ekstremalny materiał. Do tej pory nikt na świecie tak kompleksowo nie prowadził badań prochów. Chcemy to zmienić.
Soldau - obóz w Działdowie - funkcjonował w latach 1939-45. Przeszło przez niego 30 tysięcy osób. Szacuje się, że połowa zginęła.
Informacje o okryciu w Działdowie opublikowały między innymi amerykańskie usnews.com i The Washington Post, a także francuskie Euronews.com.
W badaniach brali udział naukowcy z Polskiej Bazy Genetycznej - Centrum Badawczego PUM. Pomogli odkryć dowody niemieckich zbrodni w lesie białuckim.
W Działdowie w województwie warmińsko-mazurskim odkryto masowy grób więźniów niemieckiego obozu. Odnaleziono tam w sumie 17 ton ludzkich prochów, to przynajmniej 8 tysięcy osób.
- Naukowcy z bazy pobrali próbki do dalszych analiz, może uda się ustalić tożsamość chociaż części ofiar - mówi dr hab. Andrzej Ossowski. - Pobraliśmy większe fragmenty kostne. Będziemy próbowali ustalić profile genetyczne. To ekstremalny materiał. Do tej pory nikt na świecie tak kompleksowo nie prowadził badań prochów. Chcemy to zmienić.
Soldau - obóz w Działdowie - funkcjonował w latach 1939-45. Przeszło przez niego 30 tysięcy osób. Szacuje się, że połowa zginęła.

Radio Szczecin