Nietypowe statki przypłynęły na remont do Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia. To szalandy, czyli jednostki przystosowane do transportu urobku z pogłębiania.
Nie jest łatwo zdobyć taki kontrakt - mówi Amarendra Roy z zarządu stoczni.
- Mamy z nimi współpracę; każdego roku dostajemy od nich jednostki do remontu. Rok temu dostaliśmy dwie, teraz mamy cztery. Mamy duże szanse, że jeszcze będziemy im remontować w przyszłości - dodał.
Szalanda to statek z otwieranym dnem, dzięki czemu sam może się wyładować.
- To nie są dziwne statki, to normalne szalandy z holownikiem, bardzo dużego armatora o nazwie Boskalis, to koncern międzynarodowy. Posiadają 700 jednostek typu pogłębiarki i innych - powiedział.
Boskalis to firma zajmująca się budowami hydrotechnicznymi. Wybudowała m.in. falochron dla terminalu LNG w Świnoujściu, poszerzała też plażę w Dziwnowie.
- Mamy z nimi współpracę; każdego roku dostajemy od nich jednostki do remontu. Rok temu dostaliśmy dwie, teraz mamy cztery. Mamy duże szanse, że jeszcze będziemy im remontować w przyszłości - dodał.
Szalanda to statek z otwieranym dnem, dzięki czemu sam może się wyładować.
- To nie są dziwne statki, to normalne szalandy z holownikiem, bardzo dużego armatora o nazwie Boskalis, to koncern międzynarodowy. Posiadają 700 jednostek typu pogłębiarki i innych - powiedział.
Boskalis to firma zajmująca się budowami hydrotechnicznymi. Wybudowała m.in. falochron dla terminalu LNG w Świnoujściu, poszerzała też plażę w Dziwnowie.
- Mamy z nimi współpracę; każdego roku dostajemy od nich jednostki do remontu. Rok temu dostaliśmy dwie, teraz mamy cztery. Mamy duże szanse, że jeszcze będziemy im remontować w przyszłości - dodał.

Radio Szczecin