Czteromiesięczne emu we wtorek pojechały ze Szczecina do Poznania. Ptaki urodzone w zwierzętarni ZUT-u trafią do poznańskiego Zoo.
Jednym z powodów oddania zwierząt jest uniknięcie kojarzeń krewniaczych, metody, która niesie za sobą wiele zagrożeń, m.in. zmniejszoną odporność i ograniczenie płodności - mówi dr inż Mateusz Bucław, opiekun emu z ramienia uczelni.
- Oddajemy ptaki w dobre ręce, do Zoo. Na pewno jako ogród zoologiczny zapewnią im bardzo dobre warunki. No i nie maja tam emu, a chcielibyśmy też pochwalić się nimi poza Szczecinem - mówi Bucław.
Będą cieszyć nas i zwiedzających, ponieważ od pewnego czasu nie ma u nas w ogrodzie zoologicznym emu - mówi Karolina Ratajczak, asystentka działu hodowlanego z poznańskiego ogrodu zoologicznego.
- Po przyjeździe do Poznania rozpakujemy je do stajenki, gdzie na pewno spędza cała noc. Jutro rano będą wypuszczone - mówi Ratajczak.
Emu jest drugim, zaraz po strusiu, największym żyjącym ptakiem na świecie.
- Oddajemy ptaki w dobre ręce, do Zoo. Na pewno jako ogród zoologiczny zapewnią im bardzo dobre warunki. No i nie maja tam emu, a chcielibyśmy też pochwalić się nimi poza Szczecinem - mówi Bucław.
Będą cieszyć nas i zwiedzających, ponieważ od pewnego czasu nie ma u nas w ogrodzie zoologicznym emu - mówi Karolina Ratajczak, asystentka działu hodowlanego z poznańskiego ogrodu zoologicznego.
- Po przyjeździe do Poznania rozpakujemy je do stajenki, gdzie na pewno spędza cała noc. Jutro rano będą wypuszczone - mówi Ratajczak.
Emu jest drugim, zaraz po strusiu, największym żyjącym ptakiem na świecie.
Jednym z powodów oddania zwierząt jest uniknięcie kojarzeń krewniaczych, metody, która niesie za sobą wiele zagrożeń, m.in. zmniejszoną odporność i ograniczenie płodności - mówi dr inż Mateusz Bucław, opiekun emu z ramienia uczelni.

Radio Szczecin