Jedna osoba zginęła w pożarze domu wielorodzinnego w Podjuchach.
Ogień pojawił się kilka minut po godzinie 15. Na miejsce przyjechały cztery zastępy straży pożarnej. Przyczyną mogło być zaprószenie ognia z pieca, który był w mieszkaniu - tak mówią świadkowie zdarzenia.
- Wydaje mi się, że to była jakaś koza, dookoła której się paliło, byliśmy pierwsi w środku, mój kolega wywarzył drzwi, chcieliśmy wyjąć człowieka, ale jak wróciliśmy z gaśnicami, to już nie można było wejść. - Znajoma mnie powiadomiła, że dymi się na strychu, a tam człowiek mieszkał, zadzwoniła na 112. Sąsiedzi przyszli powiedzieć, że przez okno ogień się wydostaje, wezwaliśmy straż, próbowaliśmy wejść do środka i ratować mężczyznę, ale czad i dym uniemożliwiły nam to - mówią świadkowie zdarzenia.
Mężczyzna, który stracił życie w pożarze był lokatorem mieszkania. Dokładne przyczyny pożaru ma zbadać policja.
- Wydaje mi się, że to była jakaś koza, dookoła której się paliło, byliśmy pierwsi w środku, mój kolega wywarzył drzwi, chcieliśmy wyjąć człowieka, ale jak wróciliśmy z gaśnicami, to już nie można było wejść. - Znajoma mnie powiadomiła, że dymi się na strychu, a tam człowiek mieszkał, zadzwoniła na 112. Sąsiedzi przyszli powiedzieć, że przez okno ogień się wydostaje, wezwaliśmy straż, próbowaliśmy wejść do środka i ratować mężczyznę, ale czad i dym uniemożliwiły nam to - mówią świadkowie zdarzenia.
Mężczyzna, który stracił życie w pożarze był lokatorem mieszkania. Dokładne przyczyny pożaru ma zbadać policja.

Radio Szczecin