Podczas długiego weekendu SAR przeprowadziła na Bałtyku dwadzieścia akcji ratowniczych.
Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa wydobyła z wody dwudziestu czterech plażowiczów. Dwie osoby utonęły - jedna we Władysławowie i jedna w Ustce.
Wśród uratowanych były cztery osoby, które wypłynęły wgłąb Bałtyku na dmuchanej zabawce - mówi dyrektor SAR Sebastian Kluska.
- Dmuchana zabawka pływająca, która wielkością przewyższała naszą łódź ratowniczą. To taki duży jednorożec pływający. Na jego pokładzie wstępnie znajdowały się cztery osoby. Po dopłynięciu naszych ratowników okazało się, że to są trzy osoby na pokładzie, a jedna była za burtą, udawała silnik i próbowała pod wiatr dopłynąć do brzegu. Oczywiście były to działania skazane na niepowodzenie - mówi Kluska.
Ratownicy apelują o rozsądek i ostrożność. Pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić do wody po spożyciu alkoholu.
Wśród uratowanych były cztery osoby, które wypłynęły wgłąb Bałtyku na dmuchanej zabawce - mówi dyrektor SAR Sebastian Kluska.
- Dmuchana zabawka pływająca, która wielkością przewyższała naszą łódź ratowniczą. To taki duży jednorożec pływający. Na jego pokładzie wstępnie znajdowały się cztery osoby. Po dopłynięciu naszych ratowników okazało się, że to są trzy osoby na pokładzie, a jedna była za burtą, udawała silnik i próbowała pod wiatr dopłynąć do brzegu. Oczywiście były to działania skazane na niepowodzenie - mówi Kluska.
Ratownicy apelują o rozsądek i ostrożność. Pod żadnym pozorem nie wolno wchodzić do wody po spożyciu alkoholu.

Radio Szczecin