Powstanie Warszawskie było ostatnim największym wołaniem, wręcz krzykiem o wolność Polski - tak mówił o Powstaniu poseł Prawa i Sprawiedliwości, Leszek Dobrzyński.
- Warszawa znajdowała się wtedy w sytuacji historycznie bez wyjścia. Wszyscy ci, którzy dzisiaj, z perspektywy kilkudziesięciu lat mądrzą się, niech posłuchają samych powstańców, którzy jeszcze żyją i zawsze w większości mówili, że mając tę wiedzę dzisiejszą, więc z perspektywy kilkudziesięciu lat, gdyby ktoś ich cofnął w czasie, to poszliby do Powstania jeszcze raz - podkreślił poseł Dobrzyński.
Władze komunistyczne po wojnie pozwoliły po raz pierwszy obchodzić oficjalnie rocznicę Powstania Warszawskiego w 1957 roku.
- To jest oczywiście związane z historią i z tym, że robiła to Armia Krajowa, która była przeznaczona do wymazania z kart historii. Komuniści wiedzieli, że w Powstaniu Warszawskim jest taki ładunek heroizmu, taki ładunek patriotyzmu, że to jest ziarno rzucone w glebę, jak się często mówi. I obawiali się, że to ziarno wykiełkuje - dodał Dobrzyński.
Powstanie Warszawskie było największym starciem zbrojnym Armii Krajowej. Wiele jednostek tej największej podziemnej armii szło na pomoc Powstaniu z różnych regionów Polski.
- Warszawa znajdowała się wtedy w sytuacji historycznie bez wyjścia. Wszyscy ci, którzy dzisiaj, z perspektywy kilkudziesięciu lat mądrzą się, niech posłuchają samych powstańców, którzy jeszcze żyją i zawsze w większości mówili, że mając tę wiedzę dzisiejszą, więc z perspektywy kilkudziesięciu lat, gdyby ktoś ich cofnął w czasie, to poszliby do Powstania jeszcze raz - podkreślił poseł Dobrzyński.
- To jest oczywiście związane z historią i z tym, że robiła to Armia Krajowa, która była przeznaczona do wymazania z kart historii. Komuniści wiedzieli, że w Powstaniu Warszawskim jest taki ładunek heroizmu, taki ładunek patriotyzmu, że to jest ziarno rzucone w glebę, jak się często mówi. I obawiali się, ze to ziarno wykiełkuje - dodał Dobrzyński.

Radio Szczecin
