Naukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie po raz kolejny pracują na Ukrainie. Szukają mogił ofiar rzezi wołyńskiej.
Obecnie prace prowadzone są w miejscowości Puźniki, w rejonie Buczacza w obwodzie tarnopolskim. Polaków wspomagają ukraińscy archeolodzy.
Teren jest trudny, na razie na nic jeszcze nie trafili, ale to może stać się w każdej chwili - mówi dr hab. Andrzej Ossowski, kierownik Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.
- Miejscowość w której pracujemy zniknęła zupełnie. Nie ma tam nic zachowanego, nie ma nawet siatki dróg. Wszystko zostało zniszczone. Jest zarośnięte gęstym lasem i krzakami. Systematycznie odtwarzamy obraz cmentarza, dokąd on sięgał i po kolei wyłączamy kolejne sektory. Zbadaliśmy przeszło dwa hektary obszaru. Jesteśmy coraz bliżej odnalezienia tej mogiły - mówi Ossowski.
Polaków wspomagają ukraińscy archeolodzy - dodaje Ossowski.
- Nie ma jakiegoś dużego zagrożenia. Oczywiście te prace też trwają długo i są problematyczne z uwagi na to, że jest to kraj, który jest ogarnięty wojną, więc jest wiele utrudnień. Natomiast my czujemy się bezpieczni, nie odczuliśmy ani razu jakiegoś zagrożenia. Mamy pełne wsparcie naszych kolegów z Ukrainy i całkiem dobrze się pracuje - mówi Ossowski.
Prace trwają już od czterech miesięcy. Projekt jest prowadzony przez fundację Wolność i Demokracja, która uzyskała zgodę ukraińskich władz na poszukiwanie szczątków ofiar Zbrodni Wołyńskiej.
Zbrodnia Wołyńska, czyli ludobójstwo prowadzone przez ukraińskich nacjonalistów na polskiej społeczności, pochłonęło aż 100 tysięcy ofiar.
Teren jest trudny, na razie na nic jeszcze nie trafili, ale to może stać się w każdej chwili - mówi dr hab. Andrzej Ossowski, kierownik Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.
- Miejscowość w której pracujemy zniknęła zupełnie. Nie ma tam nic zachowanego, nie ma nawet siatki dróg. Wszystko zostało zniszczone. Jest zarośnięte gęstym lasem i krzakami. Systematycznie odtwarzamy obraz cmentarza, dokąd on sięgał i po kolei wyłączamy kolejne sektory. Zbadaliśmy przeszło dwa hektary obszaru. Jesteśmy coraz bliżej odnalezienia tej mogiły - mówi Ossowski.
Polaków wspomagają ukraińscy archeolodzy - dodaje Ossowski.
- Nie ma jakiegoś dużego zagrożenia. Oczywiście te prace też trwają długo i są problematyczne z uwagi na to, że jest to kraj, który jest ogarnięty wojną, więc jest wiele utrudnień. Natomiast my czujemy się bezpieczni, nie odczuliśmy ani razu jakiegoś zagrożenia. Mamy pełne wsparcie naszych kolegów z Ukrainy i całkiem dobrze się pracuje - mówi Ossowski.
Prace trwają już od czterech miesięcy. Projekt jest prowadzony przez fundację Wolność i Demokracja, która uzyskała zgodę ukraińskich władz na poszukiwanie szczątków ofiar Zbrodni Wołyńskiej.
Zbrodnia Wołyńska, czyli ludobójstwo prowadzone przez ukraińskich nacjonalistów na polskiej społeczności, pochłonęło aż 100 tysięcy ofiar.

Radio Szczecin