Powstała jeszcze w średniowieczu i do dziś jest najstarszym zachowanym budynkiem w Kołobrzegu. Mowa o baszcie lontowej, której remont właśnie dobiega końca.
Zabytkowa baszta lontowa została wykupiona przez Urząd Miasta z rąk prywatnych w 2019 roku. Magistrat podjął się wyzwania ratowania najstarszego w mieście zachowanego zabytku, jednak kolejne próby znalezienia wykonawcy prac upadały z powodu braku funduszy. W końcu udało się jednak znaleźć środki na modernizację zewnętrznej części obiektu.
Prace powinny już się zakończyć, ale z powodu nieprzewidzianych robót dodatkowych termin został wydłużony do końca października, o czym mówi Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta.
- Okazało się, że musimy wykonać pracę dodatkowe. To m.in. odtworzenie okien, których wcześniej nie mieliśmy w projekcie. Okazało się, że są tam zamurowane otwory okienne, najprawdopodobniej tuż po wojnie. Odtworzyliśmy je, trzeba było zrobić do tego stolarkę okienną - mówi Kujaczyński.
Miasto zaprojektowało także nową iluminację obiektu. Wszystkie prace kosztowały 1,2 mln zł. Dzięki nim nie trzeba bać się o przyszłość baszty. Aby obiekt trafił do ponownej eksploatacji, urzędnicy planują również remont wnętrza zabytku.
Prace powinny już się zakończyć, ale z powodu nieprzewidzianych robót dodatkowych termin został wydłużony do końca października, o czym mówi Michał Kujaczyński, rzecznik Urzędu Miasta.
- Okazało się, że musimy wykonać pracę dodatkowe. To m.in. odtworzenie okien, których wcześniej nie mieliśmy w projekcie. Okazało się, że są tam zamurowane otwory okienne, najprawdopodobniej tuż po wojnie. Odtworzyliśmy je, trzeba było zrobić do tego stolarkę okienną - mówi Kujaczyński.
Miasto zaprojektowało także nową iluminację obiektu. Wszystkie prace kosztowały 1,2 mln zł. Dzięki nim nie trzeba bać się o przyszłość baszty. Aby obiekt trafił do ponownej eksploatacji, urzędnicy planują również remont wnętrza zabytku.

Radio Szczecin