W Kościele katolickim obchodzona jest niedziela misyjna pod hasłem: "Misje sercem Kościoła".
Z tej okazji w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski w Krępsku koło Goleniowa odbyło się "Spotkanie Przyjaciół Misji". Wyróżniono Różami Świętej Tereski, osoby niosące pomoc w krajach misyjnych.
- Wspominamy ją zawsze na początku października. Jej słynne zdanie jest takie, że chciałaby być czynną misjonarką, ale nie może tego uczynić, ale jest misjonarką miłości. I ta Róża jej imienia jest przyznawana właśnie tym osobom, instytucjom i wspólnotom, które w naszej archidiecezji angażują się w to misyjne dzieło Kościoła - mówi ksiądz Paweł Płaczek, proboszcz parafii w Krępsku.
Do kościoła w Krępsku przyjechała Siostra Cynthii z Nigerii, która opowiedziała o możliwościach wsparcia dzieł misyjnych oraz adopcji na odległość, która jest przepustką do edukacji dla dzieci z Afryki.
- W Nigerii nie ma zabawek, ale dzieci potrafią zrobić samochodziki z butelek po wodzie czy mleku... Cieszę się bardzo, że mogłam tutaj być - powiedziała.
Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce sfinansowały w tym roku projekty na kwotę ponad miliona dolarów w Tanzanii, Tajwanie i Kazachstanie.
- Wspominamy ją zawsze na początku października. Jej słynne zdanie jest takie, że chciałaby być czynną misjonarką, ale nie może tego uczynić, ale jest misjonarką miłości. I ta Róża jej imienia jest przyznawana właśnie tym osobom, instytucjom i wspólnotom, które w naszej archidiecezji angażują się w to misyjne dzieło Kościoła - mówi ksiądz Paweł Płaczek, proboszcz parafii w Krępsku.
Do kościoła w Krępsku przyjechała Siostra Cynthii z Nigerii, która opowiedziała o możliwościach wsparcia dzieł misyjnych oraz adopcji na odległość, która jest przepustką do edukacji dla dzieci z Afryki.
- W Nigerii nie ma zabawek, ale dzieci potrafią zrobić samochodziki z butelek po wodzie czy mleku... Cieszę się bardzo, że mogłam tutaj być - powiedziała.
Papieskie Dzieła Misyjne w Polsce sfinansowały w tym roku projekty na kwotę ponad miliona dolarów w Tanzanii, Tajwanie i Kazachstanie.
- Wspominamy ją zawsze na początku października. Jej słynne zdanie jest takie, że chciałaby być czynną misjonarką, ale nie może tego uczynić, ale jest misjonarką miłości. I ta Róża jej imienia jest przyznawana właśnie tym osobom, instytucjom i wspólnotom, które w naszej archidiecezji angażują się w to misyjne dzieło Kościoła - mówi ksiądz Paweł Płaczek, proboszcz parafii w Krępsku.

Radio Szczecin