Dalszy rozwój poradni przyszpitalnych oraz poszerzenie oferty ośrodka rehabilitacji, zgodnie z zapotrzebowaniem starzejącego się społeczeństwa - to główne założenia przyjętego przez powiatowych radnych programu naprawczego szpitala w Stargardzie.
W dokumencie zapowiedziano też kontynuowanie działań, których celem jest zmniejszenie zadłużenia szpitala.
Rekomendując radnym przyjęcie programu Krzysztof Kowalczyk, dyrektor Samodzielnego Publicznego ZOZ przypomniał, że udało się zapewnić ciągłość pracy oddziałom rehabilitacji, co przy obecnym braku specjalistów nie było łatwe. Szpital chce rozszerzyć też ofertę świadczeń.
- To wskazuję w programie naprawczym. Rozmawiamy też o dobrze rozwiniętej okulistyce w ramach chirurgii jednego dnia i operacji usunięcia zaćmy, wspominamy o ośrodku rehabilitacyjnym. Chcielibyśmy przywrócić taki walor dynamicznego ośrodka, jakim ten ośrodek był przed laty - mówi Kowalczyk.
Problemem pozostaje natomiast zadłużenie szpitala, zmuszonego sięgać po finansowe wsparcie z budżetu powiatu.
- Ponieważ mamy kłopoty, które są związane z egzekucją z wyroku sądowego z takiej sytuacji medycznej sprzed 13 lat. W części zapłaciliśmy ten wyrok, a w części mieliśmy zajęte konto. Staramy się podpisywać ugody i je realizować - mówi dyrektor Samodzielnego Publicznego ZOZ.
Sposobem na spłatę zadłużenia, które wynosi obecnie blisko 2,5 mln zł, mają być starania o podwyższenie wycen przez NFZ i poszerzenie usług poradni przyszpitalnych.
Rekomendując radnym przyjęcie programu Krzysztof Kowalczyk, dyrektor Samodzielnego Publicznego ZOZ przypomniał, że udało się zapewnić ciągłość pracy oddziałom rehabilitacji, co przy obecnym braku specjalistów nie było łatwe. Szpital chce rozszerzyć też ofertę świadczeń.
- To wskazuję w programie naprawczym. Rozmawiamy też o dobrze rozwiniętej okulistyce w ramach chirurgii jednego dnia i operacji usunięcia zaćmy, wspominamy o ośrodku rehabilitacyjnym. Chcielibyśmy przywrócić taki walor dynamicznego ośrodka, jakim ten ośrodek był przed laty - mówi Kowalczyk.
Problemem pozostaje natomiast zadłużenie szpitala, zmuszonego sięgać po finansowe wsparcie z budżetu powiatu.
- Ponieważ mamy kłopoty, które są związane z egzekucją z wyroku sądowego z takiej sytuacji medycznej sprzed 13 lat. W części zapłaciliśmy ten wyrok, a w części mieliśmy zajęte konto. Staramy się podpisywać ugody i je realizować - mówi dyrektor Samodzielnego Publicznego ZOZ.
Sposobem na spłatę zadłużenia, które wynosi obecnie blisko 2,5 mln zł, mają być starania o podwyższenie wycen przez NFZ i poszerzenie usług poradni przyszpitalnych.

Radio Szczecin