Osiem lat więzienia grozi kierownikowi budowy, który był odpowiedzialny za budowę bloku przy ul. Armii Krajowej w Stargardzie.
To budynek w którym 1,5 roku temu pękła ściana i doszło do uszkodzenia konstrukcji. Mieszkańcy musieli natychmiast opuścić swoje lokale. Blok nie został naprawiony, przez co grozi mu katastrofa budowlana. Budowlańcowi zostały przedstawione zarzuty.
- Zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej budynku położonego w Stargardzie przy ul. Armii Krajowej usłyszała osoba pełniąca funkcję kierownika budowy. Prokurator Rejonowy w Stargardzie wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania - mówi Piotr Wieczorkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
14 rodzin wciąż nie może korzystać ze swoich mieszkań, za które spłacają kredyty.
- Co chwilę odkrywamy jakieś kolejne niezgodności projektowe czy wykonawcze. To nas coraz bardziej pogrąża psychicznie. Nie wierzymy, że naprawa będzie skuteczna. - Mam pękniętą ścianę w sypialni, pęknięcia w łazience, posadzka w przedpokoju... - Dzieci straciły poczucie bezpieczeństwa. Jedna z sąsiadek mówi, że jej córki mówią: "Mamo, a jak będzie burza, to blok, w którym mieszkamy nie popęka?". - Jestem wykończona, sami nie wiemy, na czym stoimy - mówili lokatorzy.
Sąd Rejonowy w Stargardzie odrzucił wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie kierownika budowy, na co zostało złożone zażalenie. Prokuratura nie wyklucza, że postępowaniem zostaną objęte inne osoby.
- Zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej budynku położonego w Stargardzie przy ul. Armii Krajowej usłyszała osoba pełniąca funkcję kierownika budowy. Prokurator Rejonowy w Stargardzie wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania - mówi Piotr Wieczorkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
14 rodzin wciąż nie może korzystać ze swoich mieszkań, za które spłacają kredyty.
- Co chwilę odkrywamy jakieś kolejne niezgodności projektowe czy wykonawcze. To nas coraz bardziej pogrąża psychicznie. Nie wierzymy, że naprawa będzie skuteczna. - Mam pękniętą ścianę w sypialni, pęknięcia w łazience, posadzka w przedpokoju... - Dzieci straciły poczucie bezpieczeństwa. Jedna z sąsiadek mówi, że jej córki mówią: "Mamo, a jak będzie burza, to blok, w którym mieszkamy nie popęka?". - Jestem wykończona, sami nie wiemy, na czym stoimy - mówili lokatorzy.
Sąd Rejonowy w Stargardzie odrzucił wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie kierownika budowy, na co zostało złożone zażalenie. Prokuratura nie wyklucza, że postępowaniem zostaną objęte inne osoby.
- Zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy budowlanej budynku położonego w Stargardzie przy ul. Armii Krajowej usłyszała osoba pełniąca funkcję kierownika budowy. Prokurator Rejonowy w Stargardzie wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania - mówi Piotr Wieczorkiewicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
- Mam pękniętą ścianę w sypialni, pęknięcia w łazience, posadzka w przedpokoju... - Dzieci straciły poczucie bezpieczeństwa. Jedna z sąsiadek mówi, że jej córki mówią: "Mamo, a jak będzie burza, to blok, w którym mieszkamy nie popęka?". - Jestem wykończona, sami nie wiemy, na czym stoimy - mówili lokatorzy.

Radio Szczecin