W tym roku nie było jeszcze przypadku poważnego zatrucia muchomorem sromotnikowym w regionie, ale lekarze ostrzegają, by uważać co zbieramy i zjadamy.
W lasach w naszym regionie mamy wysyp grzybów, a mieszkańcy chętnie je zbierają. Stąd lekarze ze szpitala wojewódzkiego w Szczecinie jak co roku, są przygotowani na wypadki poważnych zatruć - mówi lekarz prof. Marta Wawrzynowicz-Syczewska.
- Jesteśmy w gotowości. Polacy chętnie zbierają grzyby i oczekujemy wydarzeń tragicznych z tym związanych. Póki co, nikt się tu jeszcze nie zjawił i oby tak pozostało. Apelujemy do słuchaczy, żeby zbierali grzyby z rozsądkiem, nie dawali dzieciom grzybów do jedzenia. Jest coraz mniej zatruć grzybami, co mnie niezwykle cieszy - powiedziała prof. Marta Wawrzynowicz-Syczewska.
Pacjenci, którzy zjadają muchomora sromotnikowego często potrzebują przeszczepów wątroby. Tak było w przypadku pacjentki, która rok temu trafiła do szpitala wojewódzkiego. Pół grzyba jest dawką w zupełności wystarczającą, by doprowadzić do całkowitej niewydolności narządu.
- Jesteśmy w gotowości. Polacy chętnie zbierają grzyby i oczekujemy wydarzeń tragicznych z tym związanych. Póki co, nikt się tu jeszcze nie zjawił i oby tak pozostało. Apelujemy do słuchaczy, żeby zbierali grzyby z rozsądkiem, nie dawali dzieciom grzybów do jedzenia. Jest coraz mniej zatruć grzybami, co mnie niezwykle cieszy - powiedziała prof. Marta Wawrzynowicz-Syczewska.
Pacjenci, którzy zjadają muchomora sromotnikowego często potrzebują przeszczepów wątroby. Tak było w przypadku pacjentki, która rok temu trafiła do szpitala wojewódzkiego. Pół grzyba jest dawką w zupełności wystarczającą, by doprowadzić do całkowitej niewydolności narządu.

Radio Szczecin