W niedzielę w Żórawi w powiecie gryfińskim strażacy interweniowali do zasypanego w norze psa. "Jagoda" nie mogła się wydostać, a liczyła się każda sekunda.
O sprawie poinformowała nasza słuchaczka Kasia. Za pośrednictwem naszej anteny chciała
podziękować bohaterom za ich pomoc.
- Używając kamerek próbowaliśmy na własną rękę od rana działać, aby go zlokalizować i kopać, ale czas działał już na naszą niekorzyść. Nie słychać już było jego odgłosów. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu i chęci pomocy panów strażaków z Gryfina oraz nieznajomemu panu Bartkowi, który to dojechał z koparką, nie pytając o nic, ani nie tłumacząc się wolną niedzielą, sunię udało się wydobyć żywą. Dziękujemy, jesteście kochani - mówi pani Kasia.
"Jagoda" jest cała i zdrowa.
podziękować bohaterom za ich pomoc.
- Używając kamerek próbowaliśmy na własną rękę od rana działać, aby go zlokalizować i kopać, ale czas działał już na naszą niekorzyść. Nie słychać już było jego odgłosów. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu i chęci pomocy panów strażaków z Gryfina oraz nieznajomemu panu Bartkowi, który to dojechał z koparką, nie pytając o nic, ani nie tłumacząc się wolną niedzielą, sunię udało się wydobyć żywą. Dziękujemy, jesteście kochani - mówi pani Kasia.
"Jagoda" jest cała i zdrowa.

Radio Szczecin