"Ja wierzę, i z taką myślą tu przychodzę, że szczecińską stocznię można uratować" - mówi Andrzej Markowski powołany na stanowisko prezesa zakładu.
Markowski podkreślił, że stocznia musi dokończyć cztery jednostki, będące obecnie na różnych etapach montażu. Jego zdaniem trzeba liczyć, że uda się rozpocząć budowę kolejnych dwóch statków.
- Kadłubownia przy tych dwóch statkach, niezależnie od tych czterech, ma pracę przynajmniej do września, a praktycznie nawet do końca roku - twierdzi nowy prezes SSN.
Zdaniem Markowskiego w okresie kryzysu stocznię można uratować. - Spadają ceny na stal, słabnąca złotówka powoduje, że atrakcyjność kontraktów wzrasta - dodał Markowski.
Jacek Kantor z zakładowej Solidarności'80 zauważa, że obecnie najwięcej w stoczni ma do powiedzenia nie prezes, a zarządca kompensacji. - Markowski to człowiek z regionu i liczę, że jego osoba będzie motorem do zmian i uratowania zakładu - powiedział Kantor.
Nowy prezes deklaruje, że najbliższe wodowanie w stoczni, które odbędzie się jeszcze w lutym, będzie otwarte dla mieszkańców Szczecina.
- Kadłubownia przy tych dwóch statkach, niezależnie od tych czterech, ma pracę przynajmniej do września, a praktycznie nawet do końca roku - twierdzi nowy prezes SSN.
Zdaniem Markowskiego w okresie kryzysu stocznię można uratować. - Spadają ceny na stal, słabnąca złotówka powoduje, że atrakcyjność kontraktów wzrasta - dodał Markowski.
Jacek Kantor z zakładowej Solidarności'80 zauważa, że obecnie najwięcej w stoczni ma do powiedzenia nie prezes, a zarządca kompensacji. - Markowski to człowiek z regionu i liczę, że jego osoba będzie motorem do zmian i uratowania zakładu - powiedział Kantor.
Nowy prezes deklaruje, że najbliższe wodowanie w stoczni, które odbędzie się jeszcze w lutym, będzie otwarte dla mieszkańców Szczecina.

Radio Szczecin