Szczyt wyjazdów na święta - policja ostrzega przed wzmożonym ruchem na głównych trasach, ale też wylotówkach z dużych miast.
Podinspektor Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji ostrzega, że w takich warunkach często dochodzi do stłuczek, wynikających z pośpiechu.
Policjant przypomina, że w takich warunkach wzmożonego ruchu na przyjazd patrolu na miejsce drobnego zdarzenia można czekać dłużej niż zwykle. Można więc użyć funkcji w aplikacji mObywatel.
- Tych zdarzeń jest dużo i trzeba się tutaj uzbroić w cierpliwość, jeżeli ktoś już życzy sobie załogę policji. Oczywiście, absolutnie, też jeżeli jest jakieś podejrzenie nietrzeźwości, czy jakichś braków dokumentacji, tak, wtedy policja na miejscu jest niezbędna. Ale jeżeli nie, to mStłuczka i mamy sprawę kolizji, można powiedzieć, załatwioną. Bardzo szybko te dane trafią do ubezpieczyciela i szybko ta szkoda zostanie zlikwidowana - powiedział.
Policja apeluje też o spokojną jazdę na dalekich trasach. Jeśli zaobserwujemy niebezpiecznego kierowcę, nie próbujmy go zatrzymywać sami. Warto poinformować patrol policji i zarejestrować wykroczenie telefonem.
- Nigdy nie wiemy kto to jest, więc takim najczęstszym dowodem wykroczenia, który do nas trafia jest nagranie, czy też z wideorejestratora, czy też z komórki, oczywiście nie trzymanej w ręku przez kierującego, tylko przez pasażerów. Nie podejmujmy sami interwencji, wykonajmy telefon na numer 112, jeżeli będziemy mieć jakąś dokumentację fotograficzną, czy w postaci nagrania, to na pewno nam to pomoże - mówi podinspektor Opas.
W czasie patroli policjanci zwracają szczególną uwagę na przestrzeganie dozwolonej prędkości, przewożenie dzieci w fotelikach, zapinanie pasów bezpieczeństwa, trzeźwość kierowców czy nieużywanie przez nich telefonów podczas jazdy.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Tych zdarzeń jest dużo i trzeba się tutaj uzbroić w cierpliwość, jeżeli ktoś już życzy sobie załogę policji. Oczywiście, absolutnie, też jeżeli jest jakieś podejrzenie nietrzeźwości, czy jakichś braków dokumentacji, tak, wtedy policja na miejscu jest niezbędna. Ale jeżeli nie, to mStłuczka i mamy sprawę kolizji, można powiedzieć, załatwioną. Bardzo szybko te dane trafią do ubezpieczyciela i szybko ta szkoda zostanie zlikwidowana - powiedział.
- Nigdy nie wiemy kto to jest, więc takim najczęstszym dowodem wykroczenia, który do nas trafia jest nagranie, czy też z wideorejestratora, czy też z komórki, oczywiście nie trzymanej w ręku przez kierującego, tylko przez pasażerów. Nie podejmujmy sami interwencji, wykonajmy telefon na numer 112, jeżeli będziemy mieć jakąś dokumentację fotograficzną, czy w postaci nagrania, to na pewno nam to pomoże - mówi podinspektor Opas.

Radio Szczecin