Podtopienia spowodowane przez wysoki poziom Iny zagrażają odcinkowi gminnej drogi w podstargardzkim Lubowie. Po raz kolejny niezbędna okazała się interwencja strażaków, którzy usuwali rozlewisko ze zniszczonej przez wodę jezdni.
Mieszkańcy domagają się naprawy drogi oraz usunięcia przyczyn, powodujących ciągłe zalewanie tego miejsca. Drogę poprowadzono przez zasypany kanał połączony z rzeką. Podnosząca się woda znajduje tu ujście powodując osiadanie jezdni.
Sołtys Lubowa Irena Ciechanowicz przyznaje, że nad podtopieniami trudno zapanować.
- Coraz większe są, z jednej i z drugiej strony. To musiałby bez przerwy chodzić pompa. Nawet nie ma gdzie wylewać tej wody, przecież jest wszędzie jej pełno. Straż postawiła pachołki. W tych miejscach były potężne dziury i tak żeśmy ustawili, żeby można było przejechać samochodem - mówi Ciechanowicz.
Mieczysław Gajewski na co dzień przemierza to miejsce.
- Jak co jakiś czas przez takie coś przejedzie 50 ton, to efektem tego jest opuszczenie się tego mostu. Beton nie wytrzyma i będzie tragedia - mówi Gajewski.
Z kolei pan Karol obawia się zamknięcia zalewanej drogi. - Dookoła żeby objechać to jest ładnych parę kilometrów, a ta droga jest niezbędna po prostu dla nas.
Po interwencjach mieszkańców Gmina Stargard ma zlecić prace, których celem jest zabezpieczenie osiadającego odcinka drogi.
Sołtys Lubowa Irena Ciechanowicz przyznaje, że nad podtopieniami trudno zapanować.
- Coraz większe są, z jednej i z drugiej strony. To musiałby bez przerwy chodzić pompa. Nawet nie ma gdzie wylewać tej wody, przecież jest wszędzie jej pełno. Straż postawiła pachołki. W tych miejscach były potężne dziury i tak żeśmy ustawili, żeby można było przejechać samochodem - mówi Ciechanowicz.
Mieczysław Gajewski na co dzień przemierza to miejsce.
- Jak co jakiś czas przez takie coś przejedzie 50 ton, to efektem tego jest opuszczenie się tego mostu. Beton nie wytrzyma i będzie tragedia - mówi Gajewski.
Z kolei pan Karol obawia się zamknięcia zalewanej drogi. - Dookoła żeby objechać to jest ładnych parę kilometrów, a ta droga jest niezbędna po prostu dla nas.
Po interwencjach mieszkańców Gmina Stargard ma zlecić prace, których celem jest zabezpieczenie osiadającego odcinka drogi.

Radio Szczecin