Niewielka, cicha, bezemisyjna i, jak mówią jej konstruktorzy - dzielna. To prototyp łodzi, która powstała, by sprzątać akweny. Niezwykły katamaran stoi przy nabrzeżu stoczni Alumare w Świnoujściu.
Choć niepozorna, jest jedyna w swoim rodzaju, bo drugiej takiej nie ma, ani w Europie, ani na świecie - mówi Włodzimierz Stefanowicz, budowniczy jednostki. - Wyróżnia się innowacyjnym napędem. To jest napęd elektryczny i podbierakiem hydraulicznym, który jest w stanie podejmować zanieczyszczenia stałe z poziomu wody. To jest katamaran budowany w naszym zakładzie z aluminium. Jest dzielna, dobrze pływa.
Jednostka jest w pełni ekologiczna a jej parametry pozwalają, by wpłynęła nawet do miejsc o szczególnych obostrzeniach - mówi Dariusz Wąs, prezes stoczni. - Jest to jednostka, która powstała w wyniku wspólnych prac z Wydziałem Techniki Morskiej i Transportu ZUT-u oraz naszego biura konstrukcyjnego w Świnoujściu. Prace trwały ponad dwa lata, ale skończyły się sukcesem. Może dotrzeć tam, gdzie są odpowiednie wymagania środowiskowe, jeśli chodzi o ochronę ciszy.
Katamaran na raz jest w stanie zebrać dwie tony zanieczyszczeń płynnych lub 800 kg stałych. W akcji na wodzie można ją będzie podziwiać wczesną wiosną.
Jednostka jest w pełni ekologiczna a jej parametry pozwalają, by wpłynęła nawet do miejsc o szczególnych obostrzeniach - mówi Dariusz Wąs, prezes stoczni. - Jest to jednostka, która powstała w wyniku wspólnych prac z Wydziałem Techniki Morskiej i Transportu ZUT-u oraz naszego biura konstrukcyjnego w Świnoujściu. Prace trwały ponad dwa lata, ale skończyły się sukcesem. Może dotrzeć tam, gdzie są odpowiednie wymagania środowiskowe, jeśli chodzi o ochronę ciszy.
Katamaran na raz jest w stanie zebrać dwie tony zanieczyszczeń płynnych lub 800 kg stałych. W akcji na wodzie można ją będzie podziwiać wczesną wiosną.

Radio Szczecin