Przejścia sugerowane - w Szczecinie jest ich coraz więcej. Niestety, jak się okazuje, mieszkańcy wciąż mają problem z ich "używaniem".
Nietrudno zauważyć, że kiedy przechodnie zbliżają się do takiego przejścia, to jedni intuicyjnie ustępują pierwszeństwa samochodom, a inni zachowują się tak samo, jak wtedy, gdy mają przed sobą zwykłą "zebrę", czyli śmiało wchodzą na ulicę.
- To znaczy, że trzeba zachować ostrożność, bo można tędy przejść, ale nie mamy pierwszeństwa na tym przejściu. - Albo kierowca ustąpi, albo nie. To nie wiem, jak to przejść, bo ja to już się tak boję. Stoję dopiero jak stanie i mi każe przejść, to sobie przejdę. - Zawsze pieszy. Odkąd zmieniły się przepisy, że pieszy ma pierwszeństwo, jeśli widać, że zbliża się do przejścia - tak odpowiadali Szczecinianie zapytani o zasadach na przejściach sugerowanych.
Niestety, z tą odpowiedzią pan nie trafił - na przejściach sugerowanych to kierowcy mają pierwszeństwo przejazdu. I dlatego piesi nie powinni traktować ich jak standardowych przejść dla pieszych - tłumaczy ekspert ruchu drogowego Filip Grega.
- W takim miejscu należy się zachować dokładnie tak, jak byśmy przechodzili w miejscu, w którym przejścia w ogóle nie ma i przechodzili, że tak powiem, wręcz nielegalnie. A więc mamy obowiązek zachować szczególną ostrożność. Oczywiście ustąpić pierwszeństwa - mówi Grega.
Przejścia sugerowane możemy spotkać między innymi w al. Wojska Polskiego, al. Jana Pawła 2 czy w okolicach dworca Niebuszewo.
- To znaczy, że trzeba zachować ostrożność, bo można tędy przejść, ale nie mamy pierwszeństwa na tym przejściu. - Albo kierowca ustąpi, albo nie. To nie wiem, jak to przejść, bo ja to już się tak boję. Stoję dopiero jak stanie i mi każe przejść, to sobie przejdę. - Zawsze pieszy. Odkąd zmieniły się przepisy, że pieszy ma pierwszeństwo, jeśli widać, że zbliża się do przejścia - tak odpowiadali Szczecinianie zapytani o zasadach na przejściach sugerowanych.
Niestety, z tą odpowiedzią pan nie trafił - na przejściach sugerowanych to kierowcy mają pierwszeństwo przejazdu. I dlatego piesi nie powinni traktować ich jak standardowych przejść dla pieszych - tłumaczy ekspert ruchu drogowego Filip Grega.
- W takim miejscu należy się zachować dokładnie tak, jak byśmy przechodzili w miejscu, w którym przejścia w ogóle nie ma i przechodzili, że tak powiem, wręcz nielegalnie. A więc mamy obowiązek zachować szczególną ostrożność. Oczywiście ustąpić pierwszeństwa - mówi Grega.
Przejścia sugerowane możemy spotkać między innymi w al. Wojska Polskiego, al. Jana Pawła 2 czy w okolicach dworca Niebuszewo.
Nietrudno zauważyć, że kiedy przechodnie zbliżają się do takiego przejścia, to jedni intuicyjnie ustępują pierwszeństwa samochodom, a inni zachowują się tak samo, jak wtedy, gdy mają przed sobą zwykłą "zebrę", czyli śmiało wchodzą na ulicę.r

Radio Szczecin