Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Fot. Kamila Kozioł [Radio Szczecin]
Fot. Kamila Kozioł [Radio Szczecin]
Fot. Kamila Kozioł [Radio Szczecin]
Fot. Kamila Kozioł [Radio Szczecin]
Fot. Kamila Kozioł [Radio Szczecin]
Fot. Kamila Kozioł [Radio Szczecin]
Fot. Kamila Kozioł [Radio Szczecin]
Fot. Kamila Kozioł [Radio Szczecin]
Kilkanaście drzew rosnących na terenie należącym do kościoła na osiedlu Zawadzkiego w Szczecinie zniszczonych. O sprawie poinformowała nas mieszkanka osiedla.
Jak relacjonuje pani Kasia, wiosną zeszłego roku lipy przy ogrodzeniu parafii zostały przycięte "na zapałkę" - ogołocone z gałęzi, a w lipcu podczas remontu elewacji, tuje rosnące wzdłuż kościoła zaczęły brązowieć.

- Dosłownie podczas remontu bardzo szybko obumarły. Wyglądały na czymś zatrute albo skażone, bo w kilka dni nagle stały się rude, zaschnięte - mówi pani Kasia.

O sprawę zapytaliśmy proboszcza parafii pw. św. Ottona z Bambergu. Ks. Janusz Giec odmówił jednak komentarza. Pytania skierowaliśmy też do szczecińskiego magistratu. Jak się dowiedzieliśmy, w Wydziale Ochrony Środowiska toczą się dwa postępowania: w sprawie przyciętych lip i tuj, które obumarły.

- Kilka miesięcy temu parafia złożyła wniosek o pozwolenie na wycięcie tuj w związku z planowaną inwestycją - mówi Paulina Łątka z biura prasowego Urzędu Miasta. - Decyzja była odmowna. Inspektorzy Wydziału Ochrony Środowiska stwierdzili, że nie ma tam takiej kolizji i możliwe jest przeprowadzenie inwestycji bez ingerencji w zieleń.

- Przycinka tych lip nie nastąpiła zgodnie ze sztuką arborystyczną, zostały obcięte całe korony drzewa - ocenia dendrolog Krzysztof Jankowski. - Mamy brązowe igły naszych tuj. To znaczy, że są martwe. Nie zdarza się w naturze tak, aby pod rząd kilka czy kilkanaście drzew obumarło w krótkim odstępie czasu. Nie ma tutaj żadnych podstaw, by uważać, że sama natura dokonała takiej radykalnej selekcji bez ingerencji człowieka.

Za uszkodzenie, zniszczenie lub wycinkę drzew bez pozwolenia grożą kary pieniężne.
Jak relacjonuje pani Kasia, wiosną zeszłego roku lipy przy ogrodzeniu parafii zostały przycięte "na zapałkę" - ogołocone z gałęzi, a w lipcu podczas remontu elewacji, tuje rosnące wzdłuż kościoła zaczęły brązowieć.
- Kilka miesięcy temu parafia złożyła wniosek o pozwolenie na wycięcie tuj w związku z planowaną inwestycją - mówi Paulina Łątka z biura prasowego Urzędu Miasta.
- Przycinka tych lip nie nastąpiła zgodnie ze sztuką arborystyczną, zostały obcięte całe korony drzewa - ocenia dendrolog Krzysztof Jankowski.
Relacja Kamili Kozioł w audycji "Tematy i Muzyka"

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek26wtorek27środa28czwartek29piątek30sobota31niedziela01poniedziałek02wtorek03środa04czwartek05piątek06sobota07niedziela08poniedziałek09wtorek10środa11czwartek12piątek13sobota14niedziela15poniedziałek16wtorek17środa18czwartek19piątek20sobota21niedziela22poniedziałek23wtorek24środa25czwartek26piątek27sobota28niedziela01
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty