Od wtorku ceny paliw na stacjach będą niższe o ponad złotówkę na litrze. Kierowcy zapłacą maksymalnie 6 złotych i 16 groszy za litr benzyny bezołowiowej 95 oraz 7 złotych i 60 groszy za litr oleju napędowego.
To ulga, która może nie potrwać długo - uważa gość audycji "Radio Szczecin na Wieczór" profesor Jarosław Korpysa. W jego ocenie decyzja rządu była potrzebna, gdyż ceny ropy gwałtownie rosły, ale jednocześnie ma ona konsekwencje dla budżetu państwa.
- Wiemy, że jeśli ta cena będzie się utrzymywać i będzie tak dalej sterowana, to budżet państwa miesięcznie będzie stratny o 1,5 do 2 miliardów zł, a nawet do 2,5 miliarda złotych - podkreśla Korpysa.
Zdaniem Alicji Jankowskiej z portalu Energetyka24, sytuacja na rynku paliw pozostaje niestabilna i zależy od wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Dodaje, że każde napięcie w regionie może ponownie wywindować ceny ropy i paliw, mimo obecnych obniżek.
- Nikt chyba w tym momencie nie jest w stanie przewidzieć, co się stanie. Te komunikaty Białego Domu są bardzo niespójne, bardzo chaotyczne i do tej pory każdy komentarz, czy z jednej strony konfliktu, czy z drugiej, bardzo silnie wpływał na ceny na giełdzie - dodaje Jankowska.
Przez strategiczną cieśninę Ormuz przepływa nawet 20 proc. światowych dostaw ropy. Stąd każde zakłócenie w tym regionie natychmiast wpływa na ceny na stacjach paliw na całym świecie.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
- Wiemy, że jeśli ta cena będzie się utrzymywać i będzie tak dalej sterowana, to budżet państwa miesięcznie będzie stratny o 1,5 do 2 miliardów zł, a nawet do 2,5 miliarda złotych - podkreśla Korpysa.
Zdaniem Alicji Jankowskiej z portalu Energetyka24, sytuacja na rynku paliw pozostaje niestabilna i zależy od wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Dodaje, że każde napięcie w regionie może ponownie wywindować ceny ropy i paliw, mimo obecnych obniżek.
- Nikt chyba w tym momencie nie jest w stanie przewidzieć, co się stanie. Te komunikaty Białego Domu są bardzo niespójne, bardzo chaotyczne i do tej pory każdy komentarz, czy z jednej strony konfliktu, czy z drugiej, bardzo silnie wpływał na ceny na giełdzie - dodaje Jankowska.
Przez strategiczną cieśninę Ormuz przepływa nawet 20 proc. światowych dostaw ropy. Stąd każde zakłócenie w tym regionie natychmiast wpływa na ceny na stacjach paliw na całym świecie.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin